Komentarze po wystąpieniu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej dotyczyły m.in. kosztów złożonych obietnic i źródeł finansowania. Temat ten nie umknął wiceministrowi finansów.
Zwrócono też uwagę, na wpadkę językową kandydatki - lub też jej ekonomiczne przygotowanie.
W rzeczywistości chodziło o 6 proc. PKB
Wpadek było więcej, co oczywiście nie umknęło uwadze internautów.
Wicerzecznik PiS zwrócił uwagę na kwestię wolności słowa, która padła na konwencji wyborczej Małgorzaty Kidawy Błońskiej.
Konwencja Kidawy-Błońskiej. "Czas, by prezydentem została kobieta z Ursusa"
Minister kultury Piotr Gliński przypomniał przy tej okazji wydarzenia, które miały miejsce w redakcji tygodnika "Wprost" w 2014 r.
Europoseł PiS Joachim Brudziński ocenił konwencję Kidawy-Błońskiej jako teatralną:
Internauci komentowali również zdjęcie, na którym Małgorzata Kidawa-Błońska zapozowała na tle rozpostartych, tęczowych skrzydeł.
pkr/fc