X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Nowa aplikacja

Wszystko w jednym miejscu
x

Nowa aplikacja

x
Wiadomości

Pijany podtapiał niedźwiedzia w zoo. Prokuratura postawiła mu zarzuty

Ostatnia aktualizacja: 22.05.2020 19:15
23-latek, który pod wpływem alkoholu wtargnął do wybiegu dla niedźwiedzi w warszawskim zoo, usłyszał zarzuty. Prokuratura oskarża go m.in. o znęcanie się nad niedźwiedzicą. Mężczyzna wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze m.in. dwóch lat prac społecznych i grzywny 5 tys. zł na rzecz organizacji zajmujących się ochroną zwierząt.
Niedźwiedzica Sabina z warszawskiego ZOO
Niedźwiedzica Sabina z warszawskiego ZOOFoto: Mateusz Grochocki/East News

Prokuratura postawiła mężczyźnie dwa zarzuty. Jeden dotyczy naruszenia miru poprzez wdarcie się na zamknięty wybieg dla niedźwiedzi należący do miejskiego zoo, a drugi - znęcania się nad niedźwiedziem brunatnym o imieniu Sabina. Mężczyzna uderzał niedźwiedzicę, ciągnął za uszy oraz podtapiał, czym doprowadził ją do bólu i cierpienia.

PIC_1-A-3467-6_zoo_663x364.jpg
Warszawskie zoo – pełna uroku menażeria na Pradze

Prokuraturę w sprawie incydentu zawiadomił wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Polityk napisał na Twitterze, że rozmawiał o sprawie z dyrektorem warszawskiego ogrodu zoologicznego, Andrzejem Kruszewiczem. "Jestem poruszony. Zwierzę cierpiało" - napisał wiceminister i dodał, że złożył zawiadomienie do zastępcy Prokuratora Generalnego, Krzysztofa Sieraka.

Oskarżony przyznał się do winy

23-latek przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów i wyraził skruchę. - Twierdzi, że był pijany. Do końca nie jest w stanie wytłumaczyć swojego zachowania – wyjaśnił Rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Marcin Saduś.

Mężczyzna wyraził także wolę dobrowolnego poddania się karze zaproponowanej przez prokuratora w wymiarze dwóch lat ograniczenia wolności poprzez wykonywanie prac społecznych, orzeczenie nawiązki w wysokości 5 tysięcy złotych na cel związany z ochroną zwierząt, a także powstrzymywania się od nadużywania alkoholu.

Sprawa znajdzie swój finał przed sądem, gdzie prokurator skieruje wniosek o wydanie wyroku skazującego na uzgodnioną z podejrzanym karę. Według prokuratorów jest ona adekwatna i stosunkowo surowa, ale ocena i wyrok pozostaje w gestii sędziów.

Spotkanie z niedźwiedziem w środku miasta

Do niecodziennego incydentu doszło w czwartek po południu w warszawskim ogrodzie zoologicznym. Z relacji mediów wynika, że mężczyzna przeskoczył lub spadł za barierki od strony al. Solidarności.

Kiedy mieszkająca w praskim zoo niedźwiedzica zaczęła biec w jego kierunku, ten wskoczył do otaczającej wybieg fosy. Zwierzę wskoczyło do wody za nim, na co mężczyzna zaczął podtapiać i podduszać zwierzę.

>>> [CZYTAJ TAKŻE] #ZOOstańwdomu. Obejrzyj i posłuchaj opowieści o zwierzętach

Później ratował się ucieczką na skałę, skąd ewakuowała go straż pożarna.

1,5 promila w wydychanym powietrzu

Jak powiedziała PAP sierż. szt. Irmina Sulich z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI, 23-latek został przewieziony do szpitala na badania. Okazało się, że ma jedynie kilka otarć naskórka, dlatego został przewieziony na komendę.

Tam został przesłuchany i przebadany alkomatem. Okazało się, że miał 1,5 promila w wydychanym powietrzu.

>>> [CZYTAJ TAKŻE] Uratowała tygrysy, a miasto zmniejszyło jej premię. Dyrektor zoo w Poznaniu nie przyjęła nagrody

"Siedzi w wodzie porykując nerwowo"

Jak dodano, 37-letnia niedźwiedzica wyszła z ataku bez szwanku, ale jest mocno zestresowana. - Jest niedźwiedziem o przeszłości cyrkowej i do obecności ludzi jest przyzwyczajona, jednak absolutnie nie spodziewała się ataku ze strony człowieka. Po zdarzeniu dochodzi do siebie, siedząc w wodzie i porykując nerwowo. Zajmują się nią troskliwi opiekunowie - napisano w oświadczeniu.

Zoo zaznaczyło, że w ciągu ostatniego dziesięciolecia, to już kolejny tego typu incydent. Podkreślono również, że warszawskie zoo podejmie wszelkie kroki prawne związane ze zdarzeniem.

mbl

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Niemieckie zoo bez pieniędzy przez koronawirusa. Zwierzęta mogą zostać zabite

Ostatnia aktualizacja: 15.04.2020 16:54
W obliczu braku dochodów z powodu pandemii COVID-19, kierownictwo ogrodu zoologicznego w Neumuenster stworzyło plan awaryjny, który zakłada ubój części zwierząt, aby nakarmić innych mieszkańców parku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Uwaga na niedźwiedzie w… Zakopanem

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2020 09:00
Obudziły się niedźwiedzie. Monitorowane przez przyrodników gawry opustoszały, a same zwierzęta pojawiają się coraz bliżej ludzi.
rozwiń zwiń