Ratownik medyczny: wiele osób nic sobie nie robi z obostrzeń, a ludzie umierają

- Jesteśmy przerażeni tym, co widzimy dookoła. Wiele osób nic sobie nie robi z obostrzeń – alarmuje ratownik medyczny Tomasz Kubiak. Wskazał też, że w trzeciej fali pandemii wiele osób wzywa karetkę z wygody, a ratownicy spotykają się z określeniem: "mafia covidowa".

2021-03-24, 07:06

Ratownik medyczny: wiele osób nic sobie nie robi z obostrzeń, a ludzie umierają
Zdjęcie ilustracyjne. Foto: mikeforemniakowski / Shutterstock.com

- Znów mamy coraz więcej covidowych wyjazdów na dyżurach, znów ubieramy kombinezony, znów są chwile zastanowienia przed powrotem do domu. Moja córka, zanim przytuli się po moim powrocie, czeka, aż się umyję, wykąpię. To trochę przerażające, ale z drugiej strony – jest lampka z tyłu głowy, że cały czas mamy epidemię, walczymy – powiedział w rozmowie z PAP ratownik medyczny ze Szczecina dr Tomasz Kubiak.

Głusi na apele, ślepi na tragedię

Zaznaczył, że ratownicy ze zdziwieniem obserwują osoby, które przez rok widzą pandemię, a jednak zdają się zaprzeczać jej istnieniu.

Powiązany Artykuł

ulica pap 1200.jpg
Dr Michał Sutkowski: skala zakażeń koronawirusem zależy w 70-80 proc. od ludzkich zachowań

- Na pewno mają dość obostrzeń, są wściekli na to wszystko, co się dookoła dzieje, ale jednak przecież ludzie umierają – wskazał.

Czytaj także:



- Jesteśmy przerażeni tym, co widzimy dookoła. Wiele osób nie robi sobie nic z obostrzeń, mimo że jest to prawo, są to prośby, apele, również nasze, medyków – czyli nie polityków, nie osób związanych z jakimś "układem", jak to jest określane, tylko ludzi, którzy na co dzień ryzykują własnym zdrowiem mimo zaszczepienia – powiedział dr Kubiak.

REKLAMA

Przerażenie po dodatnim wyniku

Zapytany o przypadek pacjenta, który zapadł mu w pamięć, opowiedział o 44-letnim mężczyźnie, który nie traktował poważnie obostrzeń, m.in. niechętnie zakładał maskę ochronną. Wezwał ratowników medycznych ze względu na duszności. Po wykonaniu szybkiego testu okazało się, że jest zakażony koronawirusem.

Powiązany Artykuł

Waldemar Kraska 1200.jpg
Trzecia fala pandemii. Wiceminister zdrowia: szczyt zachorowań jeszcze przed nami

- Trudno opisać jego reakcję i wyraz twarzy w chwili, gdy powiedzieliśmy mu o tym. To było przerażenie. Wiedział, że na COVID-19 się umiera, ale nie wierzył w niego i choroba miała go przecież nie chwycić – on był 44-letnim mężczyzną, a przecież "tylko starsze osoby zapadają na COVID". O ile mi wiadomo, zmarł w szpitalu – opowiadał Kubiak.

Pojawia się sens

Dodał, że ratownicy medyczni często są świadkami trudnych sytuacji, gdy okazuje się podczas wizyty w domu pacjenta, że jedna osoba jest zakażona, a rodzina musi przejść na kwarantannę.



- Tym ludziom sypie się nagle ich poukładany świat. Nagle te wszystkie restrykcje, obostrzenia, stają się jaśniejsze i sensowniejsze – zaznaczył.

Słaba dyscyplina

Powiązany Artykuł

Michał Dworczyk_m_1200_pr24.jpg
"Cyniczna postawa opozycji". Michał Dworczyk o krytyce funkcjonowania szpitali tymczasowych

Wskazał też, że w pierwszej fali pandemii widać było większą dyscyplinę społeczną.

- Nawet podczas zakupów więcej osób używało rękawiczek – dziś właściwie nikt ich w sklepie nie nosi, są tylko maski. Ale i te zakrywają tylko usta, a nie nos. I to bardzo przeraża – mówił ratownik.

REKLAMA

Brak szacunku

Powiedział, że wiele osób okazuje zespołom ratowniczym wdzięczność, ale nadal często "kwestia szacunku jest bardzo kiepska".

- Słyszymy, że na pewno, jeśli ktoś umrze, wpiszemy COVID-19, bo jesteśmy w "mafii covidowej". Takie sytuacje też się zdarzają – powiedział dr Kubiak.

Powiązany Artykuł

1200_koronawirus_PAP.png
Kolejny wzrost zakażeń koronawirusem. Prof. Gut apeluje o "rozsądne i racjonalne zachowanie"

Duże zmęczenie

Dodał, że ratownicy są w codziennej pracy bardzo zmęczeni, a kombinezony ochronne nie ułatwiają zadania. Zaznaczył jednak, że obecnie większy niż na początku pandemii komfort zapewnia m.in. dostępność masek ochronnych.

Czytaj także:

- Nie musimy już, tak jak w pierwszej fali, szukać w internecie, sprowadzać z zagranicy, żeby być bezpiecznym – dodał ratownik.

Zrozumienie pracy

Podkreślił też, że znacznie rzadziej zdarzają się przypadki okłamywania medyków co do stanu zdrowia pacjenta. W pierwszej fali pandemii zdarzało się ukrywanie objawów zakażenia.

Powiązany Artykuł

karetka forum 1200 .jpg
Płaca minimalna w służbie zdrowia. Zespół ds. Ochrony Zdrowia popiera pomysł MZ

- Teraz pacjent często mówi, że jest na kwarantannie, jest to zrozumienie dla naszej pracy – zaznaczył dr Kubiak.

REKLAMA

Karetka dla wygody

Dodał, że innym problemem jest wzywanie zespołów ratownictwa medycznego w sytuacji, gdy pacjenci mogliby skonsultować się z lekarzem POZ.



- Wiele osób wzywa karetkę – przykro to mówić – z wygody. Bo ratownicy zrobią badanie w domu, a do przychodni trzeba iść, trzeba siedzieć. Staramy się zrozumieć takich pacjentów, ale nie po to zostały stworzone zespoły ratownictwa medycznego – powiedział dr Kubiak.

Powiązany Artykuł

szczepienie senior babcia stock 1200.jpg
Premier: Polacy otrzymali już ponad 5 mln dawek szczepionki

Przypomniał, że po poradę do lekarza należy udać się, gdy stan pacjenta nie wymaga nagłej pomocy, nie pogarsza się z chwili na chwilę, a objawy przedłużają się, a także wtedy, gdy przyjmowane są na stałe leki.

- Służby ratunkowe należy wezwać na pewno w przypadku nagłego stanu, który nie pozwala nam w danej chwili funkcjonować, powoduje zaburzenia oddychania – powiedział dr Tomasz Kubiak.

Lepsza konsultacja z lekarzem rodzinnym

Dodał, że pacjenci ze stwierdzonym pozytywnym wynikiem zakażenia koronawirusem w przypadku pogorszenia się stanu zdrowia przed wezwaniem służb powinni dwukrotnie wykonać pomiar pulsoksymetrem, aby sprawdzić, czy rzeczywiście poziom wysycenia krwi tlenem (saturacja) spadł poniżej 94 proc. Jak zaznaczył, należy o tym poinformować operatora numeru alarmowego.

Wskazał też, że dla pacjentów z przewlekłymi chorobami lepsza jest konsultacja z lekarzem rodzinnym, który może przepisać inne leki – jeśli ratownicy przewiozą ich na SOR, istnieje większe ryzyko ewentualnego kontaktu z osobami z niezdiagnozowanym jeszcze zakażeniem SARS-CoV-2.

fc

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej