"Świadectwo heroizmu, męstwa i troski o przyszłość Europy". Uczczono bohaterów spod Monte Cassino
Uroczystość odbyła się z okazji 77. rocznicy zdobycia wzgórza i opactwa Benedyktynów przez żołnierzy 2. Korpusu Polskiego dowodzonego przez generała Władysława Andersa przy warszawskim Pomniku Bitwy o Monte Cassino. Wzięli w niej udział przedstawiciele władz państwa oraz państw, których żołnierze walczyli w 1944 r. z Niemcami o wzgórze.
2021-05-18, 15:55
Hołd polskim żołnierzom w liście odczytanym przez zastępcę szefa Kancelarii Sejmu Chrystiana Młynarka, oddała marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Marszałek Sejmu napisała, że "dla Polaków, którzy sprawili, że 18 maja 1944 roku nad Monte Cassino załopotał biało-czerwony sztandar, to zwycięstwo miało szczególny wymiar. Było świadectwem heroizmu, męstwa i troski o przyszłość Europy, a zarazem dowodem dla ojczyzny i sygnałem dla aliantów, że Polska wciąż walczy i uparcie dąży do niepodległości. W tym szczególnym dniu, oddaje najwyższy hołd żołnierzom 2. Korpusu - cześć i chwała bohaterom" - napisała Elżbieta Witek.
- Monte Cassino – najbardziej zacięta bitwa II wojny światowej na Zachodzie
- "Fredziu czy pamiętasz?", czyli jak powstały "Czerwone maki na Monte Cassino"
"Armia niewolników"
Powiązany Artykuł
77. rocznica bitwy pod Monte Cassino. Anna Maria Anders: to była wielka duma dla mojego ojca
Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk podkreślał, że polscy żołnierze walczący na Półwyspie Apenińskim w maju 1944 roku dowiedli, że dla Polaków nie ma rzeczy niemożliwych, "że potrafimy bić się o wolność, jak rzadko który naród na świecie".
Szef Urzędu przypomniał także, że "Polacy zdobyli nie zdobyty przez wiele miesięcy przez aliantów szczyt Monte Cassino, dokonali tego żołnierze, którzy jeszcze kilka lat wcześniej byli więźniami sowieckiej Rosji, byli armią niewolników, a z domu niewoli wyprowadził nich ku wolności i uczynił armią zwycięską generał Anders".
REKLAMA
Posłuchaj
Uczestniczący w uroczystości weteran 2. Korpusu Polskiego kapitan Władysław Dąbrowski mówił, że walka o Monte Cassino była dla niego i jego kolegów niezwykle ważna. - Zaświadczyliśmy, że jesteśmy wierni ojczyźnie i walczyliśmy, dużo nie wróciło, dużo poległo. Czekaliśmy żeby pokazać światu, Niemcom, a szczególnie bolszewikom gdzie byliśmy gnębieni, że istniejemy, że pomimo tych przejść, które tam mieliśmy, że jesteśmy Polakami, że walczymy do ostatniej chwili dla Polski - mówił.
Posłuchaj
Powiązany Artykuł
"Komuniści odebrali mu obywatelstwo, ale dla Polaków pozostał bohaterem". 51. rocznica śmierci gen. Władysław Andersa
W walkach o Monte Cassino i Piedimonte, które trwały 13 dni zginęło 923 żołnierzy, a blisko 3 tys. zostało rannych. Ci którzy polegli w bitwie spoczywają na cmentarzu u stóp góry wraz ze swoim dowódcą generałem Władysławem Andersem.
Zdobycie wzgórza otworzyło aliantom drogę na Rzym i pozwoliło wyprzeć Niemców z Półwyspu Apenińskiego.
st
REKLAMA
REKLAMA