X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Zamordował ciężarną żonę. Mężczyzna został skazany na 25 lat więzienia

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2021 16:30
Bielski sąd okręgowy skazał w środę na 25 lat więzienia Piotra Sz., który zamordował żonę w szóstym miesiącu ciąży. O wcześniejsze zwolnienie będzie mógł się ubiegać po 20 latach. Musi też zapłacić rodzicom i siostrze ofiary po 50 tys. zł. Wyrok jest nieprawomocny.
Oskarżony Piotr Sz. podczas rozprawy na sali Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej
Oskarżony Piotr Sz. podczas rozprawy na sali Sądu Okręgowego w Bielsku-BiałejFoto: PAP/Hanna Bardo

kajdanki 1200 shutterstock.jpg
Zabił 16-letniego kolegę. Sąd skazał go na 15 lat więzienia

Oskarżony wysłuchał wyroku na sali rozpraw. Gdy sędzia Jarosław Sablik wypowiedział frazę o wymiarze kary, miał opuszczoną głowę. Na sali obecni byli też bliscy ofiary - rodzice i siostra.

Sędzia Jarosław Sablik w uzasadnieniu wskazywał, że małżeństwo Sz. przez długi czas było wzorowe. Przez 10 lat starali się o dziecko, ale próby kończyły się fiaskiem. Wzajemnie się wspierali. Otoczenie obojga z nich potwierdzało, że byli ludźmi lubianymi, spokojnymi i fachowymi. O oskarżonym mówiono, że cieszył się szacunkiem i sympatią. Nie był skłonny do agresji, raczej łagodził napięcia.

Wiosną 2019 r. Izabela Sz. zaszła w ciążę. Piotr Sz. cieszył się. Małżonkowie zdecydowali się, że potrzebne będą im pieniądze. Mężczyzna podjął dodatkową pracę. Grał też w piłkę nożną. Coraz częściej nie było go w domu, co budziło żal u kobiety. Oskarżony poznał wówczas inną kobietę. Żona zaczęła go podejrzewać o zdradę. Coraz częściej się kłócili.

Małżonkowie skarżyli się bliskim i znajomym, że żyją w ciągłym konflikcie. Izabela żaliła się siostrze, że mężczyzna się nad nią znęcał - popychał ją, groził śmiercią, zamykał w szafie. Z kolei oskarżony opowiadał, że żona wszczynała awantury, wykrzyczała mu wręcz, że dziecko nie jest jego. Po awanturach następował jednak czas spokoju. Piotr Sz. z jednej strony dawał nadzieję Izabeli na dalszy związek, a równolegle angażował się w romans. Ofiara nie dowierzała mężowi. Zaczęła nagrywać kłótnie.

Moment zabójstwa

Sędzia mówił w uzasadnieniu o dwugodzinnym nagraniu audio, na którym zarejestrowany został moment zabójstwa. Miało ono stać się dowodem w sądzie przeciw mężczyźnie. - W tej rozmowie Izabela zarzuca mu kontakty z koleżanką. (…) Emocje narastają. Piotr Sz. deklaruje, że wszystko sprzeda, wyjedzie. Kobieta płacze. Dochodzi do krytycznego momentu - mówił sędzia. Kłótnia eskalowała, a Piotr Sz. użył siły. Kobieta błagała, żeby przestał. Po pewnym czasie oskarżony uświadomił sobie, że żona nie żyje. Zmarło także nienarodzone dziecko. Piotr Sz. zaczął sam do siebie mówić, zwracał się do zmarłej, przepraszał. Tego wieczoru podszedł jeszcze grać w piłkę, a następnie pozbył się ciała.

podejrzany zabójstwo Jacek Jaworek policja 1200.jpg
Potrójne zabójstwo w Borowcach. Poszukiwania Jacka Jaworka trwają, wyznaczono nagrodę

Następnego dnia Piotr Sz. poszedł do pracy. Dzwonił do teściowej, pytając o żonę. Udawał zaniepokojonego. Zgłosił zaginięcie kobiety. Ruszyły poszukiwania. Policja od początku podejrzewała, że Sz. mógł popełnić zbrodnię. Został zatrzymany. Krótko potem przypadkowa osoba znalazła ciało w lesie koło Siewierza.

Piotr Sz. został oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, a także wcześniejsze fizyczne i psychiczne znęcanie się nad żoną. Prokuratura i oskarżyciel posiłkowy domagali się kary dożywotniego więzienia. Mężczyzna przyznał się do morderstwa. Nie godził się jednak z tym, że znęcał się nad kobietą.

"Nie planował zbrodni"

Sędzia Jarosław Sablik w ustnym uzasadnieniu wskazał m.in., że oskarżony nie planował zbrodni. Kumulowały się w nim gniew i złość. Podkreślił zarazem, że niezaprzeczalne jest to, iż to Piotr Sz. doprowadził do konfliktu w małżeństwie.

Sędzia uznał, iż bezsprzecznie Piotr Sz. zamordował żonę. Nie doszło jednak do szczególnego udręczenia. - Dokonanie zbrodni ze szczególnym okrucieństwem polega na powodowaniu dotkliwych cierpień, torturowaniu, dręczeniu ponad granicę zamierzonego skutku, czyli spowodowania śmierci. (…) Tu nie można przypisać takiego działania oskarżonemu - wskazywał sędzia Sablik.

Sąd nie przyjął też, że mężczyzna wcześniej znęcał się nad kobietą. Wskazywał, że dochodziło do kłótni, w których obie strony nie przebierały w środkach. Piotr Sz. miał m.in. szarpać żonę. Ona natomiast publicznie go spoliczkowała, gdy dowiedziała się o romansie.

Na wysokości kary, zdaniem sędziego Jarosława Sablika, zaważył fakt, że sąd dostrzegł możliwość resocjalizacji. Przypomniał, że wcześniej nigdy nie wszedł on w konflikt z prawem. - Kara powinna być jednak dotkliwa. Dlatego sąd uznał, że o wcześniejsze zwolnienie Piotr Sz. będzie się mógł ubiegać po 20 latach spędzonych w więzieniu - powiedział Jarosław Sablik.

shutterstock policja.jpg
Śląskie: trwa obława na podejrzanego o potrójne zabójstwo. Za mężczyzną wydano list gończy

Kara dożywocia

Mężczyzna ma też zapłacić po 50 tys. zł trojgu poszkodowanych, a także ponad 60 tys. zł kosztów postępowania Skarbowi Państwa.

Obrońca oskarżonego z urzędu, mec. Justyna Kaczmarczyk nie wykluczyła, że jej klient wystąpi z apelacją. - Na chwilę obecną nie zajął jeszcze ostatecznego stanowiska. (…) Sąd w kilku punktach zgodził się z wnioskami obrony, ale nie ze wszystkimi, więc nie wykluczam złożenia apelacji. Sąd uznał, że oskarżony nie działał ze szczególnym okrucieństwem, ale nie podzielił wniosków dotyczących działania w silnym wzburzeniu - powiedziała.

Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych – rodziców i siostry ofiary, mec. Łukasz Hałatek powiedział po ogłoszeniu wyroku, że domagał się dożywocia. - Dziś usłyszeliśmy tylko motywy ustne. Żeby móc się odnieść do wyroku będziemy musieli zapoznać się z wersją pisemną uzasadnienia. Wtedy, po rozmowie z najbliższymi, podejmiemy decyzję, co do ewentualnej apelacji - powiedział.

pkur

Czytaj także

Atak nożownika w Lubartowie. Zatrzymano 37-latka podejrzewanego o morderstwo byłej żony

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2021 12:44
Policja zatrzymała 37-letniego mężczyznę, który podejrzewany jest o morderstwo byłej żony. Do zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem w centrum Lubartowa (Lubelskie). Kobieta zmarła na miejscu od ciosów nożem. Towarzyszący jej mężczyzna został ranny.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Potrójne zabójstwo w Borowcach. Poszukiwania Jacka Jaworka trwają, wyznaczono nagrodę

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2021 14:50
20 tysięcy złotych nagrody za informacje, które pozwolą zatrzymać poszukiwanego Jacka Jaworka (lub odnaleźć jego zwłoki) wyznaczył Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Warszawski adwokat nawoływał do ataków na Straż Graniczną. Sprawą zajmie się prokuratura

Ostatnia aktualizacja: 26.08.2021 17:01
Mecenas Piotr Barczak opublikował zdjęcia funkcjonariuszy w mediach społecznościowych dopisując, że są oni "odpowiedzialni za torturowanie uchodźców" na granicy polsko-białoruskiej. Zastępca Prokuratora Generalnego polecił wszczęcie śledztwa w tej sprawie. - Warszawska prokuratura okręgowa zajmie się sprawą wpisów na Twitterze dotyczących funkcjonariuszy Straży Granicznej - poinformowała  prokuratura. 
rozwiń zwiń