more_horiz
Wiadomości

Kukiz zdradził kulisy spotkania z Budką. "Albo jest nienormalny, albo coś knuje"

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2022 12:12
"Powiem szczerze: albo Budka jest nienormalny, albo coś knuje i dąży do rozwalenia pomysłu komisji śledczej ds. podsłuchów" - napisał w swoich mediach społecznościowych lider Kukiz'15. Jest to odpowiedź na sugestię polityków PO, którzy w rozmowie z "Wprost" wspomnieli, że ich formacja miała udział w odwodzeniu Pawła Kukiza od pomysłu przyspieszonych wyborów, na które ten rzekomo nalegał.
Paweł Kukiz ujawnił szczegóły spotkania z Borysem Budką
Paweł Kukiz ujawnił szczegóły spotkania z Borysem BudkąFoto: PAP/Andrzej Lange, PAP/Mateusz Marek

W piątek na portalu Wprost ukazał się artykuł, w którym anonimowy polityk KO mówi o rozmowach przedstawicieli jego ugrupowania z Pawłem Kukizem. "Przekonywał nas do przyspieszonych wyborów. Wytłumaczyliśmy mu, że to niemożliwe. Technicznie teraz nie do przeprowadzenia, bo budżet jest już przegłosowany w Sejmie" - czytamy.

Do tej właśnie wypowiedzi dość stanowczo odniósł się sam zainteresowany. Paweł Kukiz zarzucił Borysowi Budce prowadzenie "brudnej gry politycznej".

"Powiem szczerze: albo Budka jest nienormalny, albo coś knuje i dąży do rozwalenia pomysłu komisji śledczej ds. podsłuchów, bo właśnie wypuścił »info« we »Wprost« - uwaga - że «Kukiz namawiał PO do przyspieszonych wyborów, ale przekonałem go, że to niemożliwe, bo już jest budżet uchwalony»" - podsumował lider Kukiz’15. 

"Kazał mi patrzeć prosto w oczy"

Jak zaznaczył spotkanie rzeczywiście miało miejsce i odbyło się na zaproszenie Borysa Budki - w jego gabinecie. - Kazał mi patrzeć prosto w oczy, by - jak sam powiedział - wybadać, czy pomysł komisji nie powstał na "zlecenie PiS" - zrelacjonował Paweł Kukiz.

"Przemogłem się i spojrzałam tak głęboko, jak tylko mogłem i oświadczyłem, że Kaczyński o pomyśle dowiedział się dopiero post factum, czyli po ogłoszeniu go przeze mnie w mediach". Dalej zaznaczył, że byłby chyba ostatnim z gatunku "platformiarzy", gdyż jego program zawiera postulaty, które kiedyś wisiały na sztandarach PO i wymienił JOW, referenda, antykorupcję oraz sędziów pokoju.

Lider Kukiz'15 zaznaczył, że w trakcie spotkania Borys Budka wyraził wątpliwość, czy PiS kiedykolwiek zrealizuje postulaty, które są tak ważne dla ugrupowania, które reprezentuje Kukiz. "Odparłem, że np. ustawę antykorupcyjną już wprowadził i jest nadzieja, że wprowadzi następne" - czytamy.

W co gra Budka?

Dalej zaakcentowano wątek przedterminowych wyborów. Borys Budka miał oświadczyć na spotkaniu do którego doszło w jego gabinecie, że PiS niszczy Polskę i należy je jak najszybciej odsunąć od władzy. Na co Kukiz miał odpowiedzieć, że gdyby jego rozmówca miał rzeczywistą wolę przeprowadzenia przyspieszonych wyborów, to taka propozycja dawno by już padła. "Co dobitnie świadczy, że nie chcecie przyspieszonych wyborów" - ocenił Paweł Kukiz.

Jak kontynuował: "powiedziałem też, że - proszę bardzo - możemy rozpisać przedterminowe wybory, nawet dzisiaj, pod warunkiem, że przedstawicie mi plan na Polskę i ZAGWARANTUJECIE zmianę ordynacji wyborczej, referenda, itd..." Na co jak przytoczył dalej, Borys Budka miał oświadczyć, że przeszkodą do realizacji tego planu jest już "uchwalony budżet".

Na koniec swojej relacji Paweł Kukiz zaapelował do szefa klubu KO, aby powstrzymano się od niedorzecznych komentarzy typu, że "Kukiz jest zdrajcą, bo się sprzedał".

Jak zauważył zgryźliwie, w całym wywiadzie dla "Wprost" jedyną wypowiedzią, która była zgodna z prawdą - było to, że 'budżet został już uchwalony".

Czytaj także:

es

Zobacz także

Zobacz także