Rosja ma nową super-broń. "Pędzący potwór" może osiągać 600 km/h

Rosja wprowadziła do akcji nowe drony odrzutowe Gierań-5, które w atakach na Ukrainę osiągają prędkość pozwalającą prześcignąć ukraińskie, tanie drony przechwytujące. Ukraiński wywiad ustalił, że ich elektronika pochodzi m.in. z Chin, USA i Niemiec. Zdaniem analityków Moskwa może wkrótce przekazać te szybkie maszyny swojemu sojusznikowi - Iranowi.

2026-03-15, 19:50

Rosja ma nową super-broń. "Pędzący potwór" może osiągać 600 km/h
Na zdjęciu: dron typu Gierań-2 (kolaż). Foto: REUTERS/IMAGO/Andreas Stroh/Kolaż

Gierań-5 - drony są rozwijane od początku wojny z Ukrainą

Od 2022 roku Rosja aktywnie atakuję Ukrainę dronami z rodziny Geranium, bazowanymi na projektach irańskich dronów Shahed. Rozwija je systematycznie.

Ukraińskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że na początku stycznia armia rosyjska rozpoczęła użytkowanie dwóch nowych dronów kamikadze. Cele ukraińskie atakowały drony z nazwami Gierań-4 i Gierań-5. Nowe modele mają wielką prędkość - z tym wiąże się ogromne zagrożenie - mają one w zamyśle Rosjan prześcignąć drony przechwytujące i samoloty. Jednocześnie Rosjanie mają problem z ich budową. Nie są to proste konstrukcje, jak pierwotne Shahedy, brakuje do nich części i surowców.

Gierań-5 jako "pędzący potwór"

O nowym zagrożeniu pisze w ostatnich dniach magazyn "Forbes". Najnowsze drony Gierań-3 i Gierań-5 są wyposażone w silniki turboodrzutowe. Mogą osiągnąć prędkość nawet 600 kilometrów na godzinę.

Jak pisze "Forbes", o ile bezzałogowy statek powietrzny Gierań-2 był "zwykłym dronem", to Gierań-3, który pojawił się w czerwcu 2025 roku, pędzi kilkaset kilometrów na godzinę. Ukraiński wywiad wojskowy ustalił, że akurat ta maszyna jest wyposażona w chiński silnik turboodrzutowy Telefly.

Na początku stycznia 2026 roku odnotowano użycie przez Rosję bezzałogowego statku powietrznego Gierań-5. Ma on 6 metrów długości, a skrzydła mają rozpiętość 5,5 metra. Przenoszą 90 km ładunku, osiągają odległość 1000 km. Ich prędkość to nawet 600 km na godzinę.

Rosjanie mają problem. Chodzi o konstrukcję drona

Ukraińscy dziennikarze z Kanału 24 piszą, że według ustaleń analityków m.in. "Forbesa", "zastosowanie silnika turboodrzutowego komplikuje konstrukcję drona i stwarza luki w łańcuchu dostaw".

Przejście z silnika tłokowego na silnik odrzutowy zwiększa koszty i złożoność, prawdopodobnie ograniczając tempo produkcji, co znajduje odzwierciedlenie w ich ograniczonym wdrożeniu" - podkreślają dziennikarze. Ale Rosja może ten problem przezwyciężyć i to niesie z sobą duże zagrożenie.

Przewaga Ukrainy jest zagrożona?

Systemy Gierań były początkowo bardzo proste. Zawierały: proste płytki autopilota, bezwładnościowe czujniki nawigacyjne i odbiorniki nawigacji satelitarnej w niedrogim płatowcu, zazwyczaj w konfiguracji skrzydeł Delta. Gierań-5 ma przypomina w większym stopniu samolot. Nowe warianty Gierani są czasem wyposażone w kamery, systemy AI, możliwość manewrowania pod koniec lotu, czy systemy Kometa.

Obecnie jednak, jak czytamy, około 60 proc. dronów Gierań nie trafia w cel. Ukraińskie drony przechwytujące są bardzo skuteczne, a przy tym stosunkowo tanie - bo kosztują 1000-1600 dolarów. To oznacza, że niemal każda podjednostka może być w nie wyposażona.

Na razie Ukraina ma tu przewagę. Ale wyścig się nie kończy. Jeśli Rosja będzie w stanie sama produkować silniki odrzutowe, koszty mogą się obniżyć, a produkcja może zostać zwiększona - ostrzegają dziennikarze "Forbesa".

Na ukraińskim portalu War&Sanctions wywiad wojskowy Ukrainy poinformował w styczniu, że mikroprocesory zastosowane w Gierań-5 pochodzą z kilku krajów, w tym z Niemiec i Stanów Zjednoczonych. A niektóre komponenty, takie jak modem MESH XK-F358 produkowany przez firmę Xingkai Tech, są produkowane w Chinach.

Większość elementów elektronicznych wyprodukowały amerykańskie firmy Texas Instruments, CTS Corporation i Monolithic Power Systems - wynika z badania. Zidentyfikowano również mikroprocesory produkowane przez niemiecką firmę Infineon Technologies - a konkretnie chodzi o tranzystory 014N06NS.

Według doniesień z początku marca, Rosja może wyposażyć w swoje nowe groźne, szybkie odrzutowe drony swojego sojusznika - Iran.

Czytaj także:

Źródło: Kanał 24 (24tv.ua)/Forbes.com/HUR/X/Militarnyj/inne

Polecane

Wróć do strony głównej