Według prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej - Państwowego Instytutu Badawczego, w poniedziałek niż Nadia powoli będzie opuszczał granice Polski. Jak zaznacza Ewa Łapińska, synoptyk IMGW, w najbliższych dniach pogodę w kraju będzie kształtował płytki niż.
Spokojniej
- Niż, pod wpływem którego znajdziemy się w poniedziałek, nie będzie niósł ze sobą tak gwałtownych zjawisk, z jakimi mieliśmy do czynienia w ciągu ostatnich dwóch dni. Będzie sporo chmur, ale z dużą ilością przejaśnień - przede wszystkim na Lubelszczyźnie i na Pomorzu. We wschodniej połowie kraju temperatura maksymalna w ciągu dnia będzie ujemna w okolicach minus jednego, dwóch stopni Celsjusza. W centrum spodziewamy się około jednego, a na zachodzie plus dwóch - trzech stopni Celsjusza. Wiatr się uspokoi, chociaż na wschodzie będzie jeszcze porywisty i wiejący z prędkością do 60 km/h. Na pozostałym obszarze będzie wiatr słaby, umiarkowany, chwilami porywisty, wiejący z siłą do 30 km/h - powiedziała Ewa Łapińska.
Synoptycy IMGW przewidują na najbliższe dni pogodę z opadami śniegu, deszczu ze śniegiem i deszczu oraz niewielkimi temperaturami dodatnimi w ciągu dnia i słabym mrozem po zachodzie słońca.
Sytuacja po niedzielnych wichurach
- W niedzielę do godziny 16 w związku z silnym wiatrem w całym kraju strażacy otrzymali prawie 13,5 tys. zgłoszeń - poinformował rzecznik prasowy komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej bryg. Karol Kierzkowski.
Wskazał, że najwięcej interwencji strażacy odnotowali w woj. zachodniopomorskim (2165), wielkopolskim (1869), pomorskim (1805), mazowieckim (1187), śląskim (1085) oraz łódzkim (938).
Czytaj także:
dz