Dwa Boeingi 737 minęły się o włos. O krok od katastrofy w powietrzu
Dwa samoloty Boeing 737 uniknęły poważnej kolizji w pobliżu międzynarodowego lotniska w Nashville. Maszyny przeleciały niebezpiecznie blisko siebie, w odległości zaledwie 500 stóp (152 metrów). Piloci nadali sygnały alarmowe.
2026-04-21, 09:16
Samoloty znalazły się na kursie kolizyjnym
Amerykańskie media (między innymi CNN) ujawniły przebieg sobotniego zdarzenia. W niebezpiecznym incydencie brały udział dwa samoloty Boeing 737 linii Southwest Airlines. Jeden z nich (o numerze lotu WN507) wyleciał z Myrtle Beach w Karolinie Południowej. Następnie wykonał podejście do lądowania na lotnisku w Nashville. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że panowały wówczas trudne warunki pogodowe (wiał porywisty wiatr).
W tym samym czasie drugi Boeing 737 (numer lotu WN1152) startował z jednego z równoległych pasów na tym samym porcie lotniczym w Nashville.
Tak wygląda samolot Boeing 737 linii Southwest Airlines (źródło: Deposit/East News) Kontrolerzy lotów wydali polecenie, by pilot pierwszego z Boeingów (WN507) przerwał planowane lądowanie i wykonał skręt w prawo. Okazało się, że taki manewr naprowadził go wprost na drugą z maszyn (WN1152), która właśnie startowała.
FAA potwierdza: samolot skierowano na trasę innej maszyny
Do sprawy odniosła się amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa Cywilnego (w skrócie FAA). "Załoga otrzymała od kontroli ruchu lotniczego instrukcje, które skierowały samolot na trasę innego samolotu" - poinformowała FAA w oświadczeniu.
Serwis LiveATC ujawnił, co działo się w tym czasie w obu kokpitach. Z nagrań wynika, że wybrzmiały sygnały alarmowe, zwane "komunikatami o konieczności zmiany kursu", nakazujące pilotom wykonanie natychmiastowych manewrów unikowych.
150 metrów od katastrofy w powietrzu
Incydent potwierdzają dane z serwisów umożliwiających śledzenie lotów na żywo. Flightradar24 podał, że samolot WN507 otrzymał polecenie skrętu w prawo, co spowodowało, że znalazł się na trasie odlatującego samolotu WN1152. Dane z systemu wskazują, że obie maszyny minęły się w odległości zaledwie 500 stóp (152,4 metra) w pionie.
Ostatecznie oba samoloty uniknęły kolizji - jeden z nich kontynuował lot do Knoxville, a drugi bezpiecznie wylądował w Nashville.
Linie lotnicze wydały oświadczenie
Rzecznik amerykańskich linii Southwest Airlines poinformował, że jego firma w pełni współpracuje z FAA w ramach prowadzonego dochodzenia. - Doceniamy profesjonalizm naszych pilotów i załóg w reagowaniu na to zdarzenie. Dla Southwest najważniejsze jest bezpieczeństwo klientów i pracowników - powiedział.
Federalna Administracja Lotnictwa Cywilnego prowadzi w tej sprawie czynności. Dochodzenie ma wyjaśnić dokładny przebieg i okoliczności zdarzenia.
- Czeski Boeing uderzył o pas startowy. Mimo to poleciał dalej
- Piorun uderzył w samolot LOT-u. Pilot musiał zawrócić
Źródło: CNN/pb