Na środowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki i szef MZ Adam Niedzielski ogłosili zniesienie niektórych obostrzeń.
Niedzielski przekazał, że jednym z argumentów, który przesądza o decyzjach o zniesieniu obostrzeń, to "kwestia immunizacji". - Czyli z jednej strony zaszczepienia, ale też z drugiej strony skali zakażeń, skali przechorowania COVID-19. Według badań, które systematycznie prowadziliśmy na przestrzeni ostatniego ponad roku, obserwowaliśmy bardzo wyraźny wzrost stopnia immunizacji w grupach, które poddane były analizie - mówił szef MZ.
Podał również, że pod koniec 2021 r. wskaźnik immunizacji, czyli obecności przeciwciał w badanej grupie przekraczał 80 proc. Niedzielski dodał, że obecnie poziom immunizacji społecznej jest na poziomie wyższym niż 90 proc. - Co oznacza, że jesteśmy zabezpieczeni przed ewentualnymi nawrotami, oczywiście w ramach tych mutacji, z jakimi mieliśmy do czynienia - zaznaczył.
Mniej hospitalizacji
Minister powiedział, że w czarnym scenariusz rząd przewidywał duża liczbę hospitalizacji, ale taki obrót spraw się nie ziścił.
- Widzimy, że cały czas ten spadek (zajętości -red.) łóżek, z którym mamy w tej chwili do czynienia, jest mniej więcej w ostatnim tygodniu ok. 350 hospitalizacji dziennie mniej. Jest to blisko 2,5 tys. hospitalizacji mniej w perspektywie tygodnia - powiedział Niedzielski.
00:30 11576721_1.mp3 Adam Niedzielski: ryzyko, które na początku stycznia ocenialiśmy jako wysokie, nie wiedząc dokładnie, jaki będzie mechanizm przekładania zakażeń na hospitalizacje, to ryzyko można w tej chwili ocenić jako stosunkowo niskie (IAR)
Podkreślił, że ostatnia fala pandemii w Polsce, mimo dużej liczby zakażeń, z punktu widzenia szpitalnictwa była najmniej dolegliwa.
- I to jest bardzo ważny argument, który mówi o tym, że ryzyko, które na początku stycznia ocenialiśmy jako wysokie, nie wiedząc dokładnie, jaki będzie mechanizm przekładania zakażeń na hospitalizacje, to ryzyko można w tej chwili ocenić jako stosunkowo niskie - zapewnił.
Czytaj także:
Ryzyko kolejnej mutacji
Szef MZ zaznaczył, że musimy być świadomi ryzyka, że na świecie może gdzieś dojść do takiej mutacji, która "wymknie się ochronie immunologicznej".
- To będzie największym ryzykiem, z jakim będziemy mieli do czynienia. Dlatego też jako Polska bardzo aktywnie włączamy się w programy czy projekty, które mówią o tym, że pomagamy innym krajom, które nie miały zapewnionego takiego dostępu do szczepień, jak obywatele polscy - podkreślił.
Zobacz także: Wiceszef resortu zdrowia Waldemar Kraska w "Sygnałach dnia"
st