more_horiz
Wiadomości

Rosja zaatakuje Mołdawię? Gen. Polko: to byłoby absurdalne zadanie

Ostatnia aktualizacja: 08.05.2022 11:15
- Potencjał armii rosyjskiej wyczerpuje się - stwierdził gen. Roman Polko. Dodał, że dlatego uważa, iż atak na Mołdawię byłoby absurdalnym zadaniem z wojskowego punktu widzenia. Według niego takie informacje to propaganda i próba zastraszenia kolejnego państwa.
Gen. Roman Polko: atak Rosji na Mołdawię byłby absurdalny z wojskowego punktu widzenia
Gen. Roman Polko: atak Rosji na Mołdawię byłby absurdalny z wojskowego punktu widzeniaFoto: PAP/EPA/YURI KOCHETKOV

W czwartek telewizja Kanał 24 - powołując się na źródło w ukraińskich służbach specjalnych - poinformował, że Rosja opracowała szczegółowy plan agresji na Mołdawię, a dniem jej rozpoczęcia może być 9 maja.

Były dowódca jednostki specjalnej GROM gen. dyw. rezerwy Roman Polko ocenił, że atak na Mołdawię to "absurdalne zadanie z wojskowego punktu widzenia, ponieważ jest to zaprzeczenie zasad sztuki wojennej", według których rozproszenie potencjału wojskowego nie prowadzi do osiągnięcia założonych celów. Gen. Roman Polko powiedział, że jego zdaniem widać wyraźnie, że "potencjał rosyjskiej armii się wyczerpuje".

To "zmyłka, propaganda i próba zastraszenia kolejnego państwa"

Generał podkreślił, że wojska rosyjskie mają trudności ze zdobyciem bądź utrzymaniem takich miejscowości jak "Popasna, Rubieżne czy Izium, pomimo że jest to niewielki wycinek Donbasu, mają też problem ze zdobyciem Słowiańska". Dlatego jego zdaniem informacje o potencjalnym rosyjskim ataku na Mołdawię to "zmyłka, propaganda i próba zastraszenia kolejnego państwa".

Zdaniem gen. Romana Polko, gdyby doszło do ataku Rosji na nowym kierunku "położenie Odessy stałoby się trudne" ze względu na "możliwość wzięcia miasta w kleszcze". Jednak dodał, że "podbicie Mołdawii przez Rosję ostatecznie wcale nie byłoby takie łatwe".

Były dowódca GROM powiedział, że taki pomysł mógłby się zrodzić w głowach prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina i ministra obrony Siergieja Szojgu, czyli "ludzi, którzy o wojsku nie mają żadnego pojęcia". - Ten generał (Szojgu - przypis red.) nigdy nie służył w armii, to może być jedynie przerost ambicji nad rzeczywistymi możliwościami - dodał.

» ROSYJSKA INWAZJA NA UKRAINĘ - zobacz serwis specjalny «

Kluczowe jest zachowanie Zachodu 

Zdaniem gen. Romana Polko Ukrainie grozi "pełzająca agresja", destabilizacja kraju i doprowadzenie do jego upadłości oraz to, że w takiej sytuacji "Zachód znudzi się gospodarczym i militarnym wsparciem Ukrainy" bez którego "nie jest ona w stanie przetrwać". Generał podkreślił, że to od zachowania państw Zachodu "zależy czy ta wojna skończy się sukcesem Putina czy nie", jednak - stwierdził - "choć rzeczywistość na polu walki wygląda inaczej, Putin i tak ogłosi zwycięstwo".

Według telewizji Kanał 24 - która powołała się na źródło w ukraińskich służbach specjalnych - istnieje ryzyko, że Rosja uzna niepodległość Naddniestrza - zdominowanej przez ludność rosyjskojęzyczną separatystycznej "republice" na terytorium Mołdawii - tak jak to uczyniła w przypadku okupowanych obszarów ukraińskich obwodów ługańskiego i donieckiego. To ułatwiłoby Moskwie dostarczenie dużej ilości broni do Naddniestrza, które w przyszłości Putin mógłby zechcieć włączyć do Rosji.

Wspomniane źródło podkreśliło, że prawdopodobne powodzenie rosyjskiej agresji doprowadziłoby do otwarcia drugiego frontu w wojnie z Ukrainą. - Otwarcie drugiego frontu ma strategiczne znaczenie, gdyż będzie on angażować rezerwy ludzkie oraz sprzęt Sił Zbrojnych Ukrainy. Co więcej, kontrwywiad jest zdania, że obecność wojsk rosyjskich w tym regionie będzie destabilizować sytuację polityczną na Bałkanach - podała telewizja.

W ostatnich dniach w Naddniestrzu odnotowano eksplozje nieopodal ministerstwa bezpieczeństwa w Tyraspolu, zniszczenie dwóch przekaźników radiowych, "atak" na jednostkę wojskową i domniemany ostrzał w pobliżu rosyjskich składów broni. W ocenie ukraińskiego wywiadu wojskowego są to prowokacje Kremla, które mają na celu wciągnięcie Naddniestrza w trwającą wojnę. 

Czytaj również:

***

Polskie Radio tymczasowo uruchomiło transmisję w czasie rzeczywistym sygnału Ukraińskiego Radia poprzez swoje nadajniki cyfrowe w technologii DAB+. Sygnał publicznego ukraińskiego nadawcy dostępny jest także na kanałach internetowych Polskiego Radia. Dzięki temu przebywający w Polsce Ukraińcy będą mogli łatwiej słuchać audycji swojego radia publicznego.

Oglądaj całodobowy przekaz z Ukrainy w streamingu portalu PolskieRadio24.pl

nj

Zobacz także

Zobacz także