more_horiz
Wiadomości

Wniosek o wotum nieufności dla ministra Ziobro. Sejmowa komisja mówi "nie"

Ostatnia aktualizacja: 26.05.2022 15:42
Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka wyraziła negatywną opinię nt. wniosku o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Na wieczór zaplanowane jest głosowanie w tej sprawie.
Komisja sejmowa wyraziła negatywną opinię wobec wniosku o wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobro
Komisja sejmowa wyraziła negatywną opinię wobec wniosku o wotum nieufności dla Zbigniewa ZiobroFoto: PAP/Marcin Obara

Za pozytywną opinią do wniosku zagłosowało 14 posłów; 16 posłów opowiedziało się za jego odrzuceniem.

Głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości odbędzie się w czwartek po południu.

Wniosek o odwołanie Ziobry złożyli 11 maja posłowie KO, Lewicy, KP-PSL oraz Polski 2050.

Zgodnie z konstytucją Sejm wyraża członkom Rady Ministrów wotum nieufności większością ustawowej liczby posłów (231), na wniosek zgłoszony przez co najmniej 69 posłów.

Głosy polityków Solidarnej Polski

Wcześniej podczas posiedzenia komisji posłowie przedstawili swoją ocenę działań Zbigniewa Ziobro. 

Wiceprezes Solidarnej Polski i minister w KPRM Michał Wójcik podkreślił, że od czasu, kiedy ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym jest Zbigniew Ziobro wprowadzono regulacje, które znacznie ograniczyły przestępczość drogową. - Wprowadzono nowe rodzaje przestępstw. To jest kwestia między innymi przestępstwa, a nie wykroczenia, jeżeli ktoś nie zatrzyma się do kontroli drogowej. To jest podwyższenie kar za używanie narkotyków, środków odurzających, czy będąc pod wpływem alkoholu i powodując wypadki drogowe - wyliczał Michał Wójcik.

Nawiązał też do kwestii ochrony dzieci. Podkreślił, że za rządów PiS wprowadzono wyspecjalizowane sądy, które zajmują się sprawami transgranicznymi. - Dzisiaj już nie ma tej sytuacji, która była siedem lat temu, kiedy na paskach były przerażające informacje, że kolejne dzieci są odbierane, wywożone za granicę - mówił minister w KPRM.

Czytaj także:

Ostra walka z pedofilami

Wiceszef MS Marcin Warchoł wspomniał z kolei o ustawie antylichwiarskiej. Zwracając się do posłów KO i PSL stwierdził, że za ich rządów zapewniono bezkarność lichwiarzom likwidując przepis, który przewidywał przestępstwo lichwy. - Zlikwidowaliście również przepis, który wprowadzał maksymalne koszty pozaodsetkowe, to są zmiany z 2011 roku, co spowodowało eldorado dla lichwiarzy kosztem polskich rodzin, dzieci, osób w przymusowej sytuacji - podkreślił Warchoł.

- Rozbroiliście polskie prawo z wszystkich narzędzi, które pozwalały na walkę z mafiami lichwiarskimi. I to byłoby na tyle, jeżeli chodzi o listę waszych dokonań - oświadczył Warchoł

Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś podkreślił, że dzięki ministrowi Ziobro "więźniowie nie siedzą i nie oglądają telewizji całymi dniami, ale wzięli się do roboty". - I to jest wielki sukces programu "Praca dla więźniów" - powiedział Woś.

Dodał też, że "nie ma osoby w Polsce, która zrobiła więcej do walki z pedofilią niż pan minister Zbigniew Ziobro". - Chociażby okresy przedawnienia, wy skróciliście przedawnienia za pedofilię do 5 lat, my przywróciliśmy 10 lat i będą dalsze zmiany - powiedział Woś, zwracając się do posłów opozycji.

Krytyka ze strony opozycji

Wiceprzewodnicząca komisji, posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz zarzuciła Zbigniewowi Ziobro, że doprowadził do konfliktu z UE poprzez "jawne łamanie traktatów unijnych". Podkreśliła, że spór o praworządność pomiędzy unijnymi instytucjami a rządem zagraża bezpieczeństwu - także ekonomicznemu - Polaków oraz obecności Polski w UE.

- Za wschodnią granicą trwa krwawy, okrutny konflikt, Ukraińcy tracą życie za aspiracje bycia członkiem UE, a minister Ziobro z UE uczynił swoją tarczę strzelniczą - oceniła Gasiuk-Pihowicz, zarzucając szefowi MS ataki na Wspólnotę.

Posłanka KO oskarżyła ministra ponadto o narażanie Skarbu Państwa na straty finansowe wielkich rozmiarów m.in. w związku z nałożonymi karami ws. Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, czy opóźnieniami w wypłacie środków w ramach Krajowego Planu Odbudowy. - Trwanie tego ministra w rządzie to nie tylko mniej pieniędzy w portfelach, ale także gwarancja kolejnych kłopotów. Będą zapewne nowe ustawy demolujące sądy - powiedziała Gasiuk-Pihowicz.

Poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek ocenił, że Ziobro jest "szkodnikiem", "handlarzem posad w Krajowej Radzie Sądownictwa i sądach powszechnych" i "najgorszym ministrem sprawiedliwości ostatnich 30 lat". Według niego, resort sprawiedliwości przestał pełnić konstytucyjne funkcje i stał się "gniazdem polityków Solidarnej Polski". Śmiszek zarzucił też "prywatyzację" Funduszu Sprawiedliwości na potrzeby Solidarnej Polski, a także polityczne czystki w sądach.

Wiceprzewodniczący komisji, poseł KP-PSL Krzysztof Paszyk oskarżył Zbigniewa Ziobro o kumoterstwo, nepotyzm, wykorzystywanie urzędu do polityki. Z kolei posłanka Polski 2050 Hanna Gill-Piątek mówiła m.in. o "armii internetowych hejterów" działających w resorcie sprawiedliwości i "upadlaniu osób LGBT+".

Zobacz także: poseł PiS Marek Ast "Salonie politycznym Trójki"

jp

Zobacz także

Zobacz także