more_horiz
Wiadomości

Prezes PiS: Donald Tusk jest nadzieją polskiej niewoli i podporządkowania pod but niemiecki

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2022 13:02
- Lider PO Donald Tusk nie jest nadzieją polskiej wolności, jest nadzieją polskiej niewoli i polskiego podporządkowania pod but niemiecki. Jest nadzieją tych, którzy bardzo źle życzą Polsce - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński w niedzielę na spotkaniu z mieszkańcami Gniezna. Zachęcamy do oglądania transmisji.
Prezes PiS: Donald Tusk jest nadzieją polskiej niewoli i podporządkowania pod but niemiecki
Prezes PiS: Donald Tusk jest nadzieją polskiej niewoli i podporządkowania pod but niemieckiFoto: Twitter @pisorgpl

Lider PiS rozpoczął swoje wystąpienie od stwierdzenia, że nasz kraj przez ponad 1000 lat wielokrotnie stawał w trudnych sytuacjach i miał bardzo wielu przeciwników, ale zawsze dawał sobie radę. Teraz - jak mówił - mamy wojnę na Ukrainie, gdzie dochodzi do zbrodni, a Polska ma sojuszników na Południu i na Północy. - Na Zachodzie ciągle jest państwo, które jest naszym sojusznikiem w NATO, jest w UE, ale nie ma najmniejszej wątpliwości, że próbuje nas zdominować - zaznaczył.

- W Polsce jedni odpowiadają na tę sytuację taką gotowością do podporządkowania się, do pewnego rodzaju uniżenia się i samoograniczenia własnych ambicji. Drudzy, czyli my, mówią: nie, my się na to nie zgadzamy. My chcemy iść do przodu, chcemy być państwem silnym, poważnym z którym trzeba się liczyć - kontynuował szef PiS. Kaczyński zwracał też uwagę, że jego ugrupowanie nadal chce kontynuować proces doganiania Zachodu pod względem rozwoju, i - jak mówił - "nie chcemy, żeby ktoś nam w tym przeszkadzał".

Kwestia wolności

Akcentował też kwestię wolności, nie tylko - jak mówił - wolności narodu jako całości, ale i indywidualnej. Szef PiS ocenił, że po 1989 r. udało się odzyskać wolność, ale teraz jednak - zaznaczył - od wielu lat w Polsce mamy do czynienia z procesem, który występuje też w zachodniej Europie, "cofania się wolności".

- I są w Polsce ci, którzy chcą, żeby tę wolność jeszcze dużo bardziej cofnąć, żeby po prostu Polaków - jak to się mówi - wziąć za twarz" - stwierdził. "Nie macie prawa i to nawet w zwykłej rozmowie, w żartach być ludźmi wolnymi, wyrażać swoje poglądy, tylko macie mieć poglądy jednego rodzaju, które jednocześnie macie nazywać demokratycznymi i wolnościowymi, chociaż są one antydemokratyczne i antywolnościowe - podkreślił.

W tym kontekście szef PiS zwrócił uwagę, że to powtórzenie czegoś, co miało miejsce w Polsce w latach 40. XX w. - Wtedy te formacje, które tu wprowadzały komunizm w wersji stalinowskiej (...) oni się nazywali demokratami, a ci którzy z nimi walczyli - czy to politycznie, czy z bronią w ręku, byli właśnie reakcją, wrogami demokracji - przypominał.

Czytaj więcej:

Prezes PiS: jedyną demokratyczną partią w Polsce jest Prawo i Sprawiedliwość 

- Dzisiaj ciągle słyszymy od tamtych partii, że one są demokratyczne, że to będzie sojusz partii demokratycznych. To będzie szanowni państwo - jeśli powstanie - sojusz partii antydemokratyczny. Bo jedyną dużą, silną partią demokratyczną w Polsce jest dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość i Zjednoczona Prawica - zaznaczył.

- My nie planujemy zabierać nikomu wolności, nie planujemy łamania prawa, nie planujemy łamania konstytucji, tak jak (szef PO Donald) Tusk, który ostatnio zapowiada, że prawo będzie kompletnie deptane. Ludzi, którzy pełnią wysokie funkcje państwowe kadencyjne, zabezpieczone przez konstytucję, będzie się siłą wyprowadzać - dodał.

Czytaj także:

Lider PiS ocenił też, że Tusk zapowiada kompletny upadek praworządności i demokracji w Polsce.

Zaznaczył, że jednocześnie ogromna część mediów atakuje PiS za rzekome zamachy na wolność. - A jednocześnie jego (Tuska - PAP), przynajmniej niektóre z nich, traktują jako nadzieję polskiej wolności. On jest nadzieją polskiej niewoli i polskiego podporządkowania pod but niemiecki. On jest nadzieją tych (...), którzy bardzo źle życzą Polsce - podkreślił Kaczyński.

Posłuchaj
00:24 11857723_1.mp3 Jarosław Kaczyński: w Polsce są siły, które chcą ograniczyć wolność Polaków (IAR)

***

Jarosław Kaczyński odwiedza w ramach podróży 94 okręgi partyjne. Polityk chce odwiedzić je wszystkie do końca roku. To część "wielkiej mobilizacji" całej Zjednoczonej Prawicy, którą prezes PiS ogłosił na konwencji partii na początku czerwca. Rzecznik PiS Radosław Fogiel powiedział, że każde spotkanie jest szczególnie ważne i jest traktowane osobno. Podkreślił, że prezes ugrupowania zwraca się w swoich wystąpieniach przede wszystkim do obecnych w sali.

as

Zobacz także

Zobacz także