- Wszystko wskazuje na to, że propozycja pani minister obrony narodowej Niemiec miała intencję nie obrony Polski czy Ukrainy, tylko intencję włączenia nas do tzw. planu kopuły - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia wiceprezes PiS i były szef MON Antoni Macierewicz. Skomentował w ten sposób apele Donalda Tuska o przystąpienie Polski do systemu europejskiej obrony powietrznej, wystosowane po tragedii w Przewodowie, w świetle niemieckiej propozycji z minionej niedzieli przekazania Polsce baterii rakiet Patriot z Niemiec przy jednoczesnej niezgodzie Berlina na polską propozycję przekazania wyrzutni Ukrainie.
Jak mówił gość "Sygnałów dnia", planu kopuły "nie należy nazywać »europejskim«". - Warto pamiętać, że Francja się na to nie zgodziła, nie tylko Francja zresztą. To jest pomysł niemiecki, mający wyeliminować struktury Stanów Zjednoczonych i mający zastąpić struktury Stanów Zjednoczonych polityczną dominacją Niemiec. Taka jest prawdziwa intencja tego planu - podkreślił były szef MON.
Determinacja Tuska
- Taki też jest prawdziwy cel pana Donalda Tuska: uzależnienie Polski od Niemiec, uzależnienie Polski od struktur i decyzji, także dowódczych, niemieckich. Dlatego też pan Donald Tusk z taką determinacją forsuje ten plan - wyjaśnił.
- Stąd agresja opozycji, gdy my mówimy, że chodzi o obronę Ukrainy i że bez sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi to jest niemożliwe, i gdy myślimy w kategoriach generalnej obrony i odsunięcia imperium rosyjskiego. Donaldowi Tuskowi chodzi o coś innego - o włączenie Polski do struktur niemieckich, do struktur państwa niemieckiego, jakie oni budują z Unii Europejskiej - ocenił Antoni Macierewicz.
Czytaj także:
Jedynka/ mbl/ kor