Marcin Przydacz dodał, że elementem tej analizy będą również przyszłotygodniowe spotkania prezydenta z liderami komitetów wyborczych, które wprowadziły posłów do Sejmu.
- We wtorek prezydent spotka się z przedstawicielami Prawa i Sprawiedliwości oraz Koalicji Obywatelskiej, a w środę z przedstawicielami komitetów: Trzeciej Drogi, Lewicy oraz Konfederacji - poinformował minister.
- Z całą pewnością te rozmowy będą dotyczyły spraw najważniejszych dla Polski. Pan prezydent nie patrzy tylko na arytmetykę sejmową, ale też na sprawy, które są zasadnicze dla interesu państwa polskiego - poinformował Przydacz.
Marcin Przydacz: PiS wygrało wybory. Ma prawo o sobie myśleć jako o przyszłym ugrupowaniu rządzącym
Zdaniem opozycji, wynikiem konsultacji powinna być decyzja o zaprzysiężeniu rządu KO - Lewica - Trzecia Droga. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej zaznaczył, że próba przyspieszenia procesu sformowania rządu, proponowana przez dotychczasową opozycję, nie jest możliwa, ponieważ nie nastąpiło jeszcze powołanie nowego Sejmu i zaprzysiężenie posłów.
- Widać, że po stronie dotychczas opozycyjnej (…) jest niezdrowa ambicja, żeby zrobić to jak najszybciej, nawet kosztem złamania pewnych przepisów - powiedział Przydacz. - Konstytucja mówi: kadencja Sejmu trwa cztery lata. (…) Nie ma podstaw prawnych do tego, aby kończyć wcześniej, tylko dlatego że tego sobie życzy pan Borys Budka czy pan Donald Tusk - dodał.
- Prawo i Sprawiedliwość wygrało te wybory. Ma prawo o sobie myśleć jako o przyszłym ugrupowaniu rządzącym, bo zdobyło najwięcej głosów i największe zaufanie - zaznaczył prezydencki minister. - Nie można odmawiać największej partii próby stworzenia rządu - wskazał.
Czytaj także:
Paprocka: partie, które chcą tworzyć rząd, nie startowały jako formalna koalicja
TVP Info, IAR, PAP/kg