Nowy komunikat wojska. Chodzi o polską przestrzeń powietrzną
Polska przestrzeń powietrzna nie została naruszona w trakcie zmasowanego ataku dronowego Rosji na Ukrainę - podało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Wcześniej DORSZ informował, że poderwane zostały myśliwce. Maszyny wróciły już do baz.
2026-05-13, 17:00
Zmasowany atak na Ukrainę. Polskie samoloty wróciły do baz
Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło - jak zaznaczono - "niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji". Wojsko poinformowało przed godz. 17, że samoloty wróciły do baz. "Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej. Informujemy, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP" - czytamy.
Jednocześnie podkreślono, że działania Sił Powietrznych RP mają charakter prewencyjny. Ich celem było zabezpieczenie i ochrona polskiej przestrzeni powietrznej - zwłaszcza na wschodzie kraju, czyli w rejonach przylegających do zagrożonych obszarów.
W operacji brali udział też sojusznicy - śmigłowce z Czech, które pomogły zapewnić bezpieczeństwo na polskim niebie oraz holenderskie systemy obrony powietrznej. DORSZ podał, że polskie wojsko pozostaje w gotowości i na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy.
- Pokaz siły polskiej artylerii. Homar-K raził cel oddalony o 80 km
- Polski desant na Bornholm. Wojsko skorzystało z Herculesa
- Bezpieczeństwo zamiast socjalu? Ekspert: Polska stoi przed wyborem
Źródło: PolskieRadio24.pl/łl