"15 października Rodacy opowiedzieli się za parlamentem, w którym nie dominuje jedna partia, ale w którym dominować ma współpraca. Misja, jaką powierzył mi prezydent Andrzej Duda to wielki zaszczyt, ale i wyzwanie. Dziękuję prezydentowi za zaufanie. Zapraszam do współpracy wszystkich parlamentarzystów, którzy na pierwszym miejscu stawiają Polskę" - napisał na portalu X premier Mateusz Morawiecki.
Orędzie prezydenta
Andrzej Duda podkreślił w orędziu, że decyzję podjął po spokojnej analizie, przeprowadzonych konsultacjach oraz zgodnie z dotychczasową tradycją parlamentarną, według której to zwycięskie ugrupowanie jako pierwsze otrzymuje szansę utworzenia rządu.
Prezydent powiedział w orędziu, że konsultacje z formacjami, które wprowadziły swoich kandydatów do parlamentu, były dobrymi i merytorycznymi rozmowami, a reprezentanci Prawa i Sprawiedliwości i Koalicji Obywatelskiej przedstawili swoich kandydatów na premier, wyrażając wolę utworzenia rządu.
- Każdy wyraził przekonanie, że w nowym Sejmie zgromadzi większość konieczną do poparcia swojego kandydata, jak i rządu w całości - przypomniał.
Andrzej Duda zwrócił uwagę, że jeśli misja utworzenia rządu przez przedstawiciela PiS się nie powiedzie, to według Konstytucji Sejm wybierze kandydata na premiera, a on niezwłocznie powoła go na to stanowisko.
- Wszystkie konstytucyjne zasady i terminy zostaną zachowane - podkreślił.
Komentarz rzecznika PiS
Z kolei rzecznik PiS Rafał Bochenek napisał w mediach społecznościowych, że decyzja prezydenta jest potwierdzeniem wieloletniej tradycji konstytucyjnej w naszym kraju. Przypomniał, że to właśnie PiS wygrało wybory do Sejmu.
"I dzięki tej desygnacji w sposób oficjalny będziemy mogli podjąć rozmowy w sprawie powołania rządu na kolejną kadencję. W obliczu stojących przed Polską wyzwań, zwłaszcza w kontekście tendencji, które pojawiają się w UE, niebezpiecznych zmian traktatowych, ważne, aby nowy rząd tworzyły osoby, którym interes polski, polska suwerenność, niezależność leży na sercu" - napisał na portalu X.
Jeżeli Sejmowi nie udałoby się stworzyć rządu, wtedy prezydent w ciągu 14 dni powołuje premiera i na jego wniosek członków rządu oraz odbiera od nich przysięgę. W tym konstytucyjnym kroku Sejm udziela rządowi wotum zaufania zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, a w dwóch poprzednich krokach konieczna jest większość bezwzględna. Jeśli za trzecim podejściem nie uda się wyłonić rządu, prezydent musi skrócić kadencję Sejmu i zarządzić wybory.
Zobacz także:
jp/IAR