Prezydent motywował swoją decyzję tym, że w ustawie znajdują się środki na media publiczne. "Nie może być na to zgody, wobec rażącego łamania Konstytucji i zasad demokratycznego państwa prawa. Media publiczne trzeba najpierw rzetelnie i zgodnie z prawem naprawić" - napisał Andrzej Duda w mediach społecznościowych.
Dodał, że "próba finansowania mediów publicznych przy pomocy ustawy okołobudżetowej (przez większość parlamentarną) jest w obecnej sytuacji niemożliwa do zaakceptowania. W moim projekcie ustawy wszystkie inne wydatki budżetowe - na czele z podwyżkami wynagrodzeń dla nauczycieli - zostaną zachowane" - poinformował prezydent.
"Prezydenckie weto zabiera pieniądze nauczycielom przedszkolnym i początkującym"
Premier Donald Tusk, komentując tę zapowiedź stwierdził, że prezydenckie weto zabiera pieniądze nauczycielom przedszkolnym i początkującym, za to znosi "kominówkę", czyli umożliwia nieograniczone podwyżki dla prezesów państwowych spółek i agencji. "Wstyd. Wesołych Świąt, Prezydencie. Poszkodowanych uspokajam: poradzimy sobie z tym" - napisał w mediach społecznościowych szef rządu.
Odpowiedział mu wieczorem Andrzej Duda. "Panie Premierze Donald Tusk cieszę się, że pisze Pan, że sobie poradzicie. To oznacza, że tak jak apelowałem zwołacie Sejm i Senat po Świętach i przegłosujecie moja ustawę, w której będą podwyżki dla nauczycieli itp., ale bez 3 mld na publiczne media. I wzajemnie - Wesołych Świąt Panie Premierze!" - napisał na platformie X prezydent.
"Posłowie PiS poprą projekt ustawy okołobudżetowej autorstwa prezydenta"
Prezydencka minister Małgorzata Paprocka w TVN24 podkreśliła, że prezydent zapowiedział złożenie własnego projektu tej ustawy po Świętach. Tłumaczyła też, dlaczego prezydent chce odrzucić całą ustawę okołobudżetową. - Aby kwota trzech miliardów złotych, zaplanowana w ustawie okołobudżetowej, mogła trafić do mediów, najpierw konieczne jest naprawienie mediów i funkcjonowanie zarządów zgodnie z prawem - powiedziała. Małgorzata Paprocka dodała, że prezydent mówił o tym zarówno w rozmowach z premierem Donaldem Tuskiem, jak i marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią.
Wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer napisała w mediach społecznościowych, że podejmując taką decyzję, prezydent zawetował m. in. wyższe podwyżki dla nauczycieli początkujących, wyższe stawki dla egzaminatorów oraz dodatkowe pieniądze dla jednostek samorządu terytorialnego na podwyżki w przedszkolach.
"Panie Prezydencie Andrzeju Duda - dziękuję za decyzję zgodną z duchem prawa i dobrych, demokratycznych obyczajów" - napisał na platformie X były premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do decyzji prezydenta. "Posłowie PiS poprą projekt ustawy okołobudżetowej autorstwa Prezydenta. TAK dla podwyżek dla nauczycieli!" - poinformował Morawiecki.
Z kolei wiceprzewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz napisał na portalu X: "prezydent Duda zawetował ustawę okołobudżetową i ma zaproponować własny projekt z podwyżkami dla nauczycieli. Przebudzenie po ośmiu latach! Czekamy na prezydencki projekt ustawy".
Ustawa budżetowa na 2024 rok
Ustawa o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2024 zwana ustawą okołobudżetową na 2024 rok zakłada m.in. trzydziestoprocentowe podwyżki dla nauczycieli, środki dla samorządów na podwyżki dla nauczycieli w przedszkolach, dodatkowe 3,2 miliarda złotych na subwencję rozwojową dla samorządów. Ustawa przewiduje też narzędzia wsparcia dla uczelni, PKP, górnictwa, mediów publicznych.
Czytaj więcej:
IAR/PAP/nt/mg