"Efekt morza" powróci. Meteorolodzy: śnieżna fala znad Bałtyku

W weekend 10-11 stycznia, po kilku dniach oddechu od intensywnych opadów, mogą powrócić zamiecie śnieżne. Gwałtowną pogodę wywoła tzw. efekt morza. Miejscami warunki mogą być ekstremalnie trudne, podobnie jak w ostatnich dniach grudnia, gdy zamiecie śnieżne sparaliżowały linie kolejowe, drogi i lotniska.

2026-01-09, 12:21

"Efekt morza" powróci. Meteorolodzy: śnieżna fala znad Bałtyku
Meteorolodzy ostrzegają przed intensywnymi opadami śniegu w weekend. Foto: Stanislaw Bielski/REPORTER
Czytaj także:

Pogoda. Nadchodzą kolejne śnieżyce

Nad Polskę napływają mroźne masy powietrza z północy. Meteorolodzy z IMGW ostrzegają, że istnieje możliwość wystąpienia tzw. efektu morza. Chodzi o zjawisko, które powstaje, gdy zimne powietrze przemieszcza się nad cieplejszym akwenem wodnym. Front atmosferyczny chłonie wówczas wilgoć z powierzchni zbiornika wodnego i tworzą się chmury burzowe. Gdy taka masa powietrza dotrze nad ląd, bardzo często występują gwałtowne opady śniegu czy deszczu. Analogicznym zjawiskiem jest tzw. efekt jeziora, występujący – jak wskazuje nazwa – w rejonie dużych jezior (chociażby Wielkich Jezior w USA).

Do takiej sytuacji może dojść już w najbliższy weekend. Według obecnych prognoz pogoda zacznie się pogarszać w sobotę w drugiej części dnia, a uderzenie – nadchodzące znad Bałtyku – prawdopodobnie nastąpi w nocy z soboty na niedzielę oraz w niedzielę w ciągu dnia.

Z prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wynika, że miejscami w weekend może spaść około 40 cm śniegu. Do tego wystąpią silny i porywisty wiatr, a tym samym również zamiecie i zawieje śnieżne. Lokalnie będą tworzyły się zaspy, warunki na drogach mogą być ekstremalnie trudne. Intensywnymi opadami zagrożone są województwa: zachodniopomorskie, pomorskie i warmińsko-mazurskie. Opady śniegu wystąpią też w innych częściach kraju, jednak nie będą tak intensywne, jak na północy.

Prognozowane przez model ECMWF opady śniegu (od piątku do niedzieli). Fot. wxcharts.com/screen Prognozowane przez model ECMWF opady śniegu (od piątku do niedzieli). Fot. wxcharts.com/screen

Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w ostatnich dniach, gdy zamiecie sparaliżowały linie kolejowe, drogi (zwłaszcza na północnym-wschodzie kraju), a także porty lotnicze. Media obiegły zdjęcia z zaśnieżonych dworców i ulic, a także relacje z posiedzeń sztabu kryzysowego, zwołanego przez premiera Donalda Tuska. Wtedy miejscami w ciągu doby spadło 60 cm białego puchu. To także była konsekwencja wystąpienia "efektu morza". W najbliższy weekend prawdopodobnie opady nie będą aż tak intensywne, jednak sytuacja może być poważna, stąd należy pamiętać o obserwowaniu komunikatów pogodowych.

Nie tylko zamiecie i zawieje, ale też arktyczne zimno

Uciążliwe będą nie tylko śnieżyce, ale też siarczyste mrozy. Już w nocy z piątku na sobotę temperatura może lokalnie spaść nawet do -17 stopni, zresztą dwucyfrowe wartości poniżej zera na termometrach wystąpią niemal w całym kraju.

Prognoza pogody na najbliższą noc Prognoza pogody na najbliższą noc

W sobotę temperatury będą oscylowały od -4 stopni w woj. zachodniopomorskim, przez od -6 do -10 stopni na przeważającym obszarze kraju, do -11 w woj. lubelskim. Z kolei w nocy z soboty na niedzielę od -4 w rejonie Zatoki Gdańskiej, przez od -7 do -14 na przeważającym obszarze, do -16 stopni w Tatrach.

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl/IMGW/łl

Polecane

Wróć do strony głównej