Luty mroźniejszy niż styczeń? Tak mówi jeden z zapomnianych wskaźników

Jaka będzie pogoda w lutym? Odpowiedzi na to pytanie należy szukać w długoterminowych prognozach, choć – jak wiemy – pogoda w Polsce jest często trudna do przewidzenia. Co do natury drugiego miesiąca w roku mamy jednak zupełnie inne, niemeteorologiczne, źródło.

2026-01-09, 13:00

Luty mroźniejszy niż styczeń? Tak mówi jeden z zapomnianych wskaźników
Styczeń 2026 przyniósł w Polsce siarczyste mrozy i śnieg. Jaka pogoda czeka nas w lutym?. Foto: Hubert Bierndgarski/REPORTER
Czytaj także:

Braciszkowie Miesiące (uwaga: spoiler)

Zacznijmy od bajki, która o lutym mówi dużo. Wszystkie miesiące w tej fantastycznej, jak na bajkę przystało, mają postaci ludzkie. Tych to właśnie "dwunastu chłopów" siedzących w lesie przy ognisku spotkała pewnego razu biedna i nieszczęśliwa, jak na bajkę przystało, pasierbica.

Dziewczynę wyganiała w grudniowy las jej, oczywiście, zła macocha. Okrutna kobieta przydzielała nielubianej pasierbicy niewykonalne zadania: a to przynieść bukiet fiołków, a to dzbanek poziomek. Tylko dzięki dobroci i mocy tych "dwunastu braci" misje zostawały wykonane – na miejscu Grudnia w tajemniczym kręgu Miesięcy usiadł na chwilę Kwiecień (i pojawiły się fiołki), kolejnym razem zaś Czerwiec (i polana zaczerwieniła się od poziomek).

Bajka ta pokazuje jednak nie tylko dobroczynne moce Miesięcy. Macocha miała córkę, której chyba przekazała wszystkie swoje najgorsze cechy. Córka ta, za namową mamy, wybrała się w grudniowy las, a gdy spotkała Dwunastu przy ognisku, również chciała skorzystać z potęgi tajemniczych braci. Jednak za swoje zachowanie została ukarana – na miejscu Grudnia usiadł Luty. I wtedy się zaczęło.

Zima w lutym była po stokroć gorsza niż ta wcześniejsza. Mróz przyszedł taki, że drzewa w lesie zaczęły pękać. Rozhulał się wiatr, a śnieżna zamieć zawładnęła światem. Córka macochy nie wróciła z tej wyprawy żywa.

Przyszła luta zima

Luty to tradycyjnie więc najzimniejszy, najsroższy, najprzykrzejszy miesiąc zimy. Na tę jego cechę wskazuje sama nazwa: "Luty od mrozów przezwany" czytamy w "Słowniku etymologicznym" Aleksandra Brücknera. Bo "luty" funkcjonował kiedyś (obok nazwy miesiąca) również jako przymiotnik o znaczeniu: "przykry", "srogi", "dziki", "okrutny", a także "zimny" i "mroźny". Stąd takie dawne zdania:

  • "Nie czyńże tego, luty rycerzu, lepiej od razu mnie zetnij". (H. Sienkiewicz),
  • "Luta zima pokryła grubą okiścią [ciężkiego mokrego śniegu – przyp. red.] lasy." (H. Sienkiewicz),
  • "Za oknami luty wicher zimowy szumiał…". (E. Orzeszkowa).

Mądrość ludową i jednocześnie przestrogę przed mroźną potęgą lutego zachowało także popularne przysłowie: "Idzie luty – podkuj buty" (zatem wzmocnij swoje obuwie, zaopatrz się w to najcieplejsze). Inne przysłowie o srogim lutym niesie jednak nadzieję na zmiany: "Gdy mróz w lutym ostro trzyma, tedy jest niedługa zima".

Luty, lutować, litować

Korzystając z okazji i przy ogólnopolskim temacie mroźnej pogody o historii języka mówiąc – warto przypomnieć jeszcze o dwóch sprawach.

W języku staropolskim istniał również przysłówek "luto", czyli "okrutnie", "srogo". Stąd skargi naszych przodków: "My tak luto od was uciśnieni i ukrzywdzeni". – Były też wyrazy "lutość", "lutościwy", pierwotnie srogi, ale z czasem zmieniły formę – opowiadała w Polskim Radiu językoznawczyni dr Agata Hącia. – "Luty", "lutościwy", "litościwy" podobnie brzmią, bo rzeczywiście w tym kierunku zmiana zaszła. "U" wymieniło się na "i" i zmieniło się znaczenie. Z ostrej srogości przeszliśmy do czegoś bardzo łagodnego.

W "Słowniku etymologicznym języka polskiego" Andrzeja Bańkowskiego znajdziemy informację o dawnym zwrocie: "luto mi" ("przykro mi", "żal mi"). Od "lutować" ("żałować") może wywodzić się, zdaniem tego językoznawcy, współczesne nam "litować". Z kolei u Aleksandra Brücknera przeczytamy, że staropolskie "lito mi go" ("żal mi go") zamieniły się w XVI w. w "lutować","lutość", "luto". Ale było i na przykład "lutać" jako "biadać", dlatego 400 lat temu ktoś mógł napisać, że "król lutał na nogę".

Druga ciekawostka związana z lutym dotyczy jego roli w kalendarzowym uporządkowaniu.

– Dawniej było spore zamieszanie z nazwami miesięcy. Po pierwsze było ich więcej niż dzisiaj. Po drugie pojawiały się w innej kolejności – mówiła dr Agata Hącia. – Pierwszy miesiąc nowego cyklu to był albo "ledzień", albo "prosiniec", albo "styczeń", albo "tyczeń", albo "luty". Z kolei drugi miesiąc nosił takie nazwy jak "jacień", "luty", "styczeń", "sieczeń" albo "strompacz".

Źródło: Polskie Radio/jp

Andrzej Bańkowski, "Etymologiczny słownik języka polskiego", Warszawa 2000; Aleksander Brückner, "Słownik etymologiczny języka polskiego", Warszawa 2000; "Słownik języka polskiego" pod red. Witolda Doroszewskiego; slowniketymologiczny.uw.edu.pl. Bajka "O dwunastu miesiącach" w literackim opracowaniu Janiny Porazińskiej. 

Polecane

Wróć do strony głównej