Pożar bloku w Ząbkach. Prokuratura ujawniła prawdopodobną przyczynę
Zdaniem warszawskiej prokuratury najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru bloku w Ząbkach (woj. mazowieckie) było zaprószenie ognia. Po badaniach biegli stwierdzili, że nie doszło do podpalenia budynku.
2026-01-30, 14:55
Prokuratura po opinii biegłych: nie doszło do podpalenia
Prokuratura uzyskała już opinię Zakładu Badania Przyczyn Pożarów i Rozpoznawania Zagrożeń Akademii Pożarniczej w Warszawie. Dotyczyła ona ubiegłorocznego pożaru bloku mieszkalnego przy ul. Partyzantów 62 w Ząbkach - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Karolina Staros.
Do pożaru doszło 3 lipca 2025 roku. Ok. godz. 19 na poddaszu bloku pojawił się ogień, który objął łącznie trzy połączone ze sobą budynki. W związku z wydarzeniem nie odnotowano ofiar. Troje mieszkańców odniosło lekkie obrażenia. Poszkodowanych zostało trzech członków służb - w tym dwóch strażaków.
Już następnego dnia prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie pożaru. - Biegli zapoznali się z całym zgromadzonym materiałem dowodowym, a także brali udział w oględzinach budynku, w którym doszło do pożaru i na tej podstawie wydali opinię - wskazała prok. Staros.
Zdaniem biegłych zgromadzony materiał nie wskazuje na podpalenie budynku. Rzeczniczka przekazała, że dokładnej przyczyny nie ustalono, jednak śledczy podejrzewają, że doszło do zaprószenia ognia. Nie znaleziono dowodów na wystąpienie pożaru w związku z działalnością czy zaniechaniem ze strony człowieka.
"Nie uwzględniono zaleceń rzeczoznawcy"
Ponadto zainicjowanie pożaru miało miejsce nie na poddaszu, a w przestrzeni pomiędzy elementami poszycia dachu skośnej części nad jednym z lokali mieszkalnych. "Nie stwierdzono nieprawidłowości w przestrzeganiu przepisów przeciwpożarowych przez zarządcę obiektu" wyjaśniła prokuratura.
"Stwierdzono natomiast, że w procesie budowlanym przedmiotowego budynku nie uwzględniono zaleceń rzeczoznawcy w zakresie zabezpieczeń przeciwpożarowych dotyczących wyciągnięcia grodzi przeciwpożarowych ponad poszycie dachu, jednakże w okresie kiedy ten proces budowlany trwał konstrukcja grodzi nie była obowiązkowa, a zalecenia rzeczoznawcy ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych nie były wiążące" - dodała.
Pożar - jak podkreśliła prokuratura - stanowił bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia dla dużej części mieszkańców bloku w Ząbkach - zwłaszcza tych, którzy znajdowali się w pomieszczeniach pod poddaszem oraz na parkingu podziemnym, gdzie ogień "zszedł" po szachtach instalacyjnych. "Nie ustalono, aby inne dodatkowe czynniki doprowadziły do zainicjowania procesu spalania" - wyjaśniła prokuratura.
- Płonie hala w Gliwicach. Słup czarnego dymu widać z kilku kilometrów
- Pożar luksusowego hotelu w Alpach. Ewakuowano setki osób
- Pożar kamienicy w Gorzowie. "W porę poczuliśmy dym"
Źródło: PAP/egz