Nocna akcja TOPR. Dwóch turystów spadło Lodowym Żlebem
Dwaj turyści przeżyli chwile grozy w Tatrach po tym, jak zdecydowali się ma zejście do Doliny Tomanowej bez należytego przygotowania.
2026-02-02, 13:12
Nocna akcja ratowników. Pomógł dron
Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe podaje w mediach społecznościowych, że w miniony wieczór po godz. 18.00 ratownicy otrzymali informację od turysty, który wraz z kompanem udał się szlakiem z Chudej Przełączki do Doliny Tomanowej. Obaj mężczyźni spadli Lodowym Żlebem w kierunku Zadniego Kamiennego.
Zgłaszający miał więcej szczęścia, zatrzymał się po stu metrach. Niestety nie mógł skontaktować się ze swym kolegą.
Na miejsce przybyło 20 ratowników. Dotarli do pierwszego z turystów i wyprowadzili go na szlak. Był w dobrym stanie. Jego towarzysza udało się zlokalizować dzięki dronowi termowizyjnemu. TOPR-owcy dotarli do niego po godz. 22. "Po udzieleniu mu pierwszej pomocy (uraz głowy oraz kończyny górnej), w noszach typu SKED przy pomocy technik linowych ewakuowano go do Doliny Kościeliskiej" - informuje pogotowie.
Trudne warunki w Tatrach
Jak dodano, obaj mężczyźni nie byli przygotowani do tego zejścia. "Nie posiadali zimowego ekwipunku, ani doświadczenia, do nawigacji oraz planowania używali Google Maps. Turysta który spadł blisko 400 metrów może mówić o ogromnym szczęściu!" - podkreślono.
TOPR zaznacza, że po odwilżach i przymrozkach śniegi w Tatrach stały się bardzo twarde. Z tego powodu w wysokich górach niezbędne są raki, czekan i kask.
- Odczuwalne -35°C. Meteorolodzy pokazali mapę z godz. 6:00
- Ferie przedłużone. Szkoły odwołują zajęcia z powodu ekstremalnych mrozów
- Nowy zakaz w Tatrach. Wielka zmiana dla turystów
Źródło: TOPR/Facebook