Umierają z wychłodzenia. "Myśleli, że zdołają przetrwać"

W Polsce od listopada 40 osób zmarło z wychłodzenia. - Wiele osób miało w sobie przekonanie, że jest w stanie przetrwać pewne temperatury i pewne zjawiska pogodowe. Okazuje się, że nie. Bo osób, które zmarły z wychłodzenia do dzisiaj jest więcej niż w trakcie poprzednich sezonów w ubiegłych latach. Tak naprawdę są to zatrważające dane - powiedziała Dominika Bremer, streetworkerka ze Stowarzyszenia Pomocy i Interwencji Społecznej.

2026-02-02, 12:14

Umierają z wychłodzenia. "Myśleli, że zdołają przetrwać"
Miejsca przebywania osób bezdomnych patroluje m.in. straż miejska . Foto: Adam STASKIEWICZ/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Zima to trudny czas dla osób w kryzysie bezdomności
  • Potrzebujący nie zawsze chcą pozostawać w schroniskach czy ośrodkach, bo obowiązują w nich konkretne zasady 
  • W wielu przypadkach ogromne znaczenie ma nasza reakcja - wykonanie telefonu po wsparcie dla osoby w kryzysie bezdomności albo przyniesienie jej ciepłego koca

Niskie temperatury sprawiają, że zima staje się szczególnie niebezpiecznym czasem dla osób w kryzysie bezdomności. Organizacje pomocowe działają w trybie alarmowym, bo - jak podkreślają - w takich warunkach każda interwencja może decydować o ludzkim życiu. A statystyki nie pozostawiają złudzeń: w Polsce od listopada z wychłodzenia zmarło 40 osób. - To bardzo trudna zima. Wiele osób miało w sobie przekonanie, że jest w stanie przetrwać pewne temperatury i pewne zjawiska pogodowe. Okazuje się, że nie. Bo osób, które zmarły z wychłodzenia do dzisiaj jest więcej niż w trakcie poprzednich sezonów w ubiegłych latach. Tak naprawdę są to zatrważające dane. To bardzo dużo osób - podkreśliła Dominika Bremer. 

Zaznaczyła również, że "w przestrzeni publicznej przebywają osoby, które doświadczają wielu różnych kryzysów". - Kryzysów zdrowia psychicznego, kryzysów uzależnienia od substancji, które sprawiają, że żyją na marginesie. To są kryzysy, które często sprawiają, że te osoby nie potrafią zadbać o siebie w taki sposób, w jaki powinny - powiedziała. - Jesteśmy po porannym patrolu i po odwiedzinach u części osób. Sprawdzamy, jak się mają ci ludzie. Na szczęście ci, u których byliśmy, mają się dobrze i potrafią się zabezpieczyć. Mam w sobie duży podziw właśnie z tego powodu, że potrafią się zabezpieczyć na czas takich mrozów. Mówimy o osobach, które są w stanie w racjonalny sposób rozpoznać sytuację wokół siebie i o siebie zadbać - pomimo tego, że mrozy są duże - dodała.

Posłuchaj

Dominika Bremer o trudnej zimie i osobach potrzebujących pomocy (Temat dnia) 16:35
+
Dodaj do playlisty

Pierwsza pomoc na mrozie: koce, herbata, śpiwory 

Stowarzyszenie Pomocy i Interwencji Społecznej udziela między innymi pomocy rzeczowej. - Jesteśmy wyposażeni w koce, kurtkośpiwory, śpiwory, rozdajemy termosy. W tym momencie zimy jest to najważniejsza rzecz. Oczywiście motywujemy też osoby do skorzystania z takich miejsc jak noclegownie i ogrzewalnie. Widzimy też wzmożoną działalność służb, w tym policji i pracowników pomocy społecznej - powiedziała Dominika Bremer. - Apelujemy do wszystkich: jeżeli widzimy osobę, która może leżeć w krzakach, gdzieś obok budynku albo widzimy pustostan i mamy przeczucie, że ktoś tam może być - to oczywiście nie musimy podchodzić do takich osób - wystarczy, że zadzwonimy do straży miejskiej, na policję lub na numer alarmowy 112 - powiedziała.

Rozmówczyni Polskiego Radia 24 podkreśliła również, że można zadzwonić do streetworkerów. - Pracują codziennie w godzinach od 8 do 15. Numery można znaleźć na stronie urzędu miasta. Można nawet napisać SMS-a. Ważna jest każda rzecz, która ogrzeje organizm. Kupienie kubka gorącej herbaty albo przyniesienie jej z domu to też bardzo dużo. Można też przynieść koc, którego się nie używa. To jest oczywiście rzecz dużo bardziej angażująca. Natomiast takie minimum, o które mogę apelować chyba do każdego, to jest właśnie telefon czy SMS. Bo osoby przebywające w przestrzeni publicznej mogą przeoczyć moment, kiedy jest już za zimno. Dziej się tak z powodu różnych kryzysów, których doświadczają - wyjaśniła Dominika Bremer. Jej zdaniem w Polsce konieczne są kolejne rozwiązania systemowe dotyczące osób w kryzysie bezdomności. - Takie, które pozwalałby tę kwestię rozwiązywać w sposób efektywny, abyśmy nie musieli co zimę reagować interwencyjnie - podsumowała.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej