Wzrasta poparcie dla Brauna. Komorowski: bo mówi szczęść Boże, reszta jest nieważna

Zdaniem Bronisława Komorowskiego, Konfederacji i partii Grzegorza Brauna rośnie poparcie, bo formacje te głoszą poglądy konserwatywne obyczajowo i liberalne gospodarczo. - Nie ma sensu tylko narzekać na to, jaki jest Braun, że robił haniebne rzeczy, ale trzeba się zastanowić, dlaczego ludzie na niego głosują - podkreślił były prezydent w radiowej Jedynce. 

2026-02-05, 10:00

Wzrasta poparcie dla Brauna. Komorowski: bo mówi szczęść Boże, reszta jest nieważna
Formacja Grzegorza Brauna ma relatywnie dobre wyniki sondażowe . Foto: STACH ANTKOWIAK/REPORTER/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna w sondażach poparcia ma stosunkowo duże wyniki, przekraczające próg wyborczy
  • Choć obecnie Jarosław Kaczyński krytykuje Brauna i jego partię, to zdaniem wielu politologów, może wejść z tą formacją w koalicję po wyborach
  • Zdaniem Bronisława Komorowskiego dość dużym poparciem w Polsce cieszą się formacje, które głoszą konserwatyzm obyczajowy połączony z liberalizmem gospodarczym

OGLĄDAJ. Bronisław Komorowski gościem Agaty Kondzińskiej

W najnowszym sondażu przeprowadzonym przez IBRiS dla "Rzeczpospolitej" Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna odnotowała poparcie na poziomie 9 proc. Przez lata takie wyniki dla tego typu prawicowych formacji były w Polsce niemożliwe do osiągnięcia, a raczej walczyły one o przekroczenie progu wyborczego. Teraz jest inaczej, bo powyżej 10 proc. od dłuższego czasu notuje Konfederacja Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka. Zdaniem Bronisława Komorowskiego pytanie o siłę Grzegorza Brauna i Konfederacji jest "jednym z najważniejszych, które trzeba zadawać". - Bo nie ma sensu tylko narzekać na to, jaki jest Braun, że robił haniebne rzeczy, ale trzeba się zastanowić, dlaczego ludzie na niego głosują - powiedział były prezydent.

W tym kontekście gość Jedynki opowiedział historię spotkania z jednym z wyborców Brauna. - Trzy dni po wyborach prezydenckich pojechałem do Zakopanego. Widziałem praktycznie same plakaty Nawrockiego, Mentzena i Brauna. Innych kandydatów prawie nie było. Dojechałem lekko wzburzony do znajomych, zapytałem o to ich sąsiada, prawdziwego górala. Zatkało mnie, kiedy powiedział, że głosował na Brauna. Zapytałem dlaczego. Odpowiedział tak: "on jak do mnie mówi, to zaczyna od szczęść Boże". Zapytałem, a co dalej? "Nieważne, mówi szczęść Boże". Tak odpowiedział ten człowiek - relacjonował były prezydent. Podkreślił jednocześnie, że jeżeli chce się wygrywać wybory prezydenckie, to trzeba pamiętać o tym, że wielu ludzi w Polsce ma taką wrażliwość. Oznacza to, że trzeba sygnalizować szacunek dla tradycji, szacunek dla religii. Wybory prezydenckie wygrałem między innymi dlatego, że byłem konserwatywnym liberałem - stwierdził Komorowski.

Komorowski: największym zagrożeniem dla PiS jest Konfederacja 

Skomentował również obecny spór między Prawem i Sprawiedliwością a formacją Grzegorza Brauna. Przedstawiciele obydwu partii nie szczędzą sobie krytyki w mediach. - Konflikt między PiS-em a formacją Grzegorza Brauna jest teatrem. Bo jak przyjdzie co do czego, to Jarosław Kaczyński zrobi z nim powyborczy układ polityczny. Przed wyborami będzie krytykował Brauna, bo to jego konkurent. Podobnie było z Samoobroną Andrzeja Leppera, kiedy Kaczyński mówił, że nigdy nie wejdzie z nią w koalicję, a potem powstał taki rząd - powiedział były prezydent. Według byłego prezydenta największym zagrożeniem dla PiS jest Konfederacja. - Oni odbierają wyborców właśnie PiS-owi, a nie Koalicji Obywatelskiej. Ale poza jednym obszarem - zdołali bardzo konsekwentnie przejąć znaczną część, szczególnie młodych wyborców, wolnorynkowych - podkreślił.

Jak wyjaśniał, "dla konfederatów PiS jest socjalizmem narodowym, a oni sami chcą kapitalizmu narodowego". - Siła Konfederacji jednej i drugiej powstała między innymi dlatego, że oni są jednoznaczni w swoich prokapitalistycznych poglądach, wolnorynkowych. Szkoda, że tylko oni, ale nie ma powodu, by ich za to krytykować. Chwalę ich za to. Uważam, że potrafili dobrze wyczuć sytuację, bo powstała pewna pustka, a inni nastawili się raczej na łupienie biznesu poprzez system podatkowy - zaznaczył Komorowski. - A oni mówią o potrzebie wspierania polskiego biznesu. Inne formacje, głoszące podobne, wolnościowe poglądy gospodarcze, co próbowała robić na przykład Polska 2050, nie odniosły sukcesu. Trzeba zatem łączyć konserwatyzm w poglądach na świat, na życie rodzinne, z kapitalizmem - podsumował były prezydent.

Czytaj także:

Źródło: Jedynka/Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej