Straż pożarna rozdaje czujki dymu i czadu. Oto, dlaczego to kluczowe

Straż pożarna przekaże bezpłatnie czujki dymu i czadu najbardziej potrzebującym. Urządzenia trafią do 140 tysięcy odbiorców w całej Polsce.

2026-02-06, 12:42

Straż pożarna rozdaje czujki dymu i czadu. Oto, dlaczego to kluczowe
Straż Pożarna rozdaje czujki dymu i czadu. Foto: PAP/Radek Pietruszka

Czujniki dymu i czadu mogą uratować życie

Czujniki dymu oraz czadu to niewielkie urządzenia, które w prosty sposób zwiększają bezpieczeństwo w domu. Strażacy podkreślają, że ich montaż jest jednym z najtańszych i najskuteczniejszych sposobów ochrony zdrowia i życia.

Szczególnie niebezpieczny jest czad, czyli tlenek węgla. To gaz bezwonny i niewidoczny, dlatego bardzo łatwo go nie zauważyć. Wdychanie czadu może prowadzić do utraty przytomności, a nawet śmierci. Czujniki dymu z kolei pozwalają szybko wykryć pożar - często jeszcze zanim ogień zdąży się rozprzestrzenić.

Czujki należy wymieniać co 10 lat

Zgodnie z przepisami czujki należy wymieniać co 10 lat. Do 1 stycznia 2030 roku wszystkie domy w Polsce muszą być wyposażone w detektory dymu i czadu. Właściciele mieszkań przeznaczonych na wynajem krótkoterminowy mają na to czas do 30 czerwca 2026 roku.

Jak podkreśla komendant główny Państwowej Straży Pożarnej, nadbrygadier Wojciech Kruczek, najbardziej zagrożone są osoby starsze oraz osoby z niepełnosprawnościami. Straż pożarna zapowiada, że będzie docierać do najuboższych mieszkańców, którzy nie są w stanie samodzielnie zamontować czujników, i zapewni im odpowiednie wsparcie.

Cichy zabójca w mieszkaniach. Objawy zatrucia

Statystyki pokazują, jak poważny to problem. W ostatnich pięciu latach w pożarach w Polsce ginęło średnio około 400 osób rocznie, a kolejne 50 osób traciło życie w wyniku zatrucia czadem. Od 1 października ubiegłego roku z powodu tlenku węgla zmarło już 58 osób.

Pierwsze objawy zatrucia czadem, takie jak zmęczenie, lekka duszność czy ból głowy, często są mylone z przeziębieniem lub infekcją. To sprawia, że zagrożenie bywa ignorowane, a czujność domowników spada.

Z czasem dolegliwości mogą się nasilać. Pojawiają się zawroty i pulsujący ból głowy, nudności oraz wymioty. Charakterystyczne są także przyspieszone tętno i narastająca dezorientacja. W poważniejszych przypadkach może dojść do drgawek i utraty przytomności. Gdy występują wymioty i zaburzenia świadomości, opuszczenie mieszkania staje się bardzo trudne. W skrajnych sytuacjach zatrucie tlenkiem węgla może doprowadzić do śmierci.

Czytaj także:

Źródło: IAR/kurierlubelski.pl/


Polecane

Wróć do strony głównej