Pierwszy taki proces w Polsce. Oskarżony biskup odpowie za milczenie

W Tarnowie rozpoczyna się pierwszy w Polsce proces biskupa za ukrywanie przypadków pedofilii. Przed sądem stanie biskup Andrzej Jeż. Prokuratura oskarżyła go o zbyt późne poinformowanie organów ścigania o czynach pedofilskich dwóch podległych mu duchownych.

2026-02-18, 08:46

Pierwszy taki proces w Polsce. Oskarżony biskup odpowie za milczenie
Biskup Andrzej Jeż. Foto: TADEUSZ KONIARZ/REPORTER/EAST NEWS

Biskup Andrzej Jeż przed sądem. Chodzi o tuszowanie pedofilii

Biskup Jeż jest oskarżony w związku ze sprawą dwóch księży: Stanisława P., który miał molestować 95 chłopców oraz Tomasza K. - duchowny miał dopuścić się czynów o charakterze seksualnym z trzema małoletnimi. Biskupowi grożą 3 lata więzienia. Duchowny nie przyznaje się do zarzutów.

- To będzie nie tylko jeden precedensowy proces w Polsce, ale także jeden z niewielu takich na świecie - zauważa Edward Augustyn z "Tygodnika Powszechnego". Jak dodaje, biskupi rzadko stawali przed sądem za ukrywanie pedofilii.

"Biskup jak każdy obywatel"

Zdaniem publicysty o ewentualnej winie biskupa mogą zdecydować niuanse prawne. Jak podkreśla Edward Augustyn, chodzi o wprowadzoną w 2017 roku nowelizację przepisów, mówiącą o konieczności "niezwłocznego zgłoszenia przypadków pedofili". - To jest pytanie, czy biskup powinien tak jak każdy obywatel od razu zawiadomić organy ścigania, czy najpierw zasłaniać się prawem kościelnym - mówi dziennikarz, zwracając uwagę, że przepisy kościelne też nakazują wszczęcie procedury wyjaśniającej. - Ale ona może trwać. Kiedy ten obowiązek zachodzi? Dowiemy się w trakcie tego procesu - mówi Edward Augustyn.

Proces biskupa Jeża rozpoczyna się z rocznym opóźnieniem. Po tym jak prokuratura wysłała akt oskarżenia, sędziowie z Tarnowa chcieli przekazać sprawę innemu sądowi, tłumacząc to dobrem wymiaru sprawiedliwości. Sąd Najwyższy uznał jednak, że tarnowscy sędziowie nie mogą unikać rozpoznawania trudnych spraw. Potem konieczna była zmiana sędziego referenta, bo poprzednia sędzia przez dłuższy czas przebywała na zwolnieniu lekarskim. Procedury zajęły prawie rok.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio

Polecane

Wróć do strony głównej