30-latka straciła dorobek życia. Wpłaciła 94 tys. zł do bitomatu
Policja prowadzi śledztwo w sprawie oszusta, który, podając się za pracownika banku, nakłonił 30-letnią kobietę do zaciągnięcia kredytu. Kwota sięgnęła 94 tys. złotych. Mężczyzna podawał się za pracownika banku.
2026-02-23, 15:20
Kęty. Oszustwo "na pracownika banku". Straciła 94 tysiące
Do zdarzenia doszło 20 lutego w Kętach (woj. małopolskie). Na telefon 30-latki zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku. Zapytał, czy wzięła kredyt na 47 tys. złotych, bo taki został wypłacony na terenie Kęt.
Kobieta zaprzeczyła, na co jej rozmówca zasugerował, że w sprawę zamieszany może być któryś z pracowników banku. Kobieta miała mieć dwa wyjścia - albo zgłosić się do najbliższej jednostki policji (co według oszusta zajęłoby zbyt dużo czasu), albo pojechać do banku w Bielsku-Białej i wziąć kredyt - co miało zagwarantować szybkie odzyskanie pieniędzy.
Zgodnie z instrukcjami mężczyzny 30-latka wzięła kredyt i wpłaciła pieniądze (94 tys. zł) w bitomacie. Policja prowadzi czynności mające na celu zlokalizowanie i zatrzymanie oszusta.
Nie daj się złapać
Służby nieustannie przypominają: jeśli dzwoni do ciebie osoba podająca się za pracownika banku lub policjanta i masz wątpliwości - rozłącz się i powiadom służby o zaistniałej sytuacji.
Pod żadnym pozorem nie podawaj danych osobistych, nie klikaj w linki, nie wypłacaj pieniędzy, nie wykonuj przelewów.
Źródło: malopolska.policja.gov.pl/asz