Tragiczny finał interwencji w Bytomiu. Nie żyje 39-latek
W szpitalu zmarł 39-latek postrzelony przez policjantów podczas poniedziałkowej interwencji w Bytomiu. Według policji mężczyzna rzucił się na funkcjonariuszy z dwiema szablami, wtedy padły strzały. Sprawę wyjaśnia prokuratura.
2026-03-03, 11:55
Bytom. Zaatakował policjantów szablami, padły strzały
W poniedziałek policjanci z Bytomia otrzymali zgłoszenie od zaniepokojonego członka rodziny, który obawiał się o życie swojego bliskiego. Od grudnia nie miał z nim kontaktu.
"Po przybyciu pod wskazany adres nikt nie otworzył drzwi, dlatego obecni na miejscu strażacy dokonali siłowego wejścia. Po wejściu do mieszkania na funkcjonariuszy ruszył agresywny i pobudzony 39-latek. Ubrany w zimową kurtkę i trzymając w ręku szablę zagroził jej użyciem, po czym zabarykadował się w lokalu" - podała komenda wojewódzka w Katowicach.
Na miejsce skierowano policjantów, którzy przez ponad dwie godziny prowadzili z mężczyzną rozmowy, a także kontrterrorystów, którzy siłowo weszli do mieszkania.
"Podczas interwencji agresor ruszył na policjantów z dwiema szablami. W związku z tym, że był silnie pobudzony i nie reagował na polecenia odrzucenia niebezpiecznych narzędzi, w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia policjanci zmuszeni byli użyć broni służbowej" - opisywali policjanci.
Ranny 39-latek został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego. Trafił do szpitala, gdzie mimo udzielonej pomocy po kilku godzinach zmarł. Czynności w tej sprawie prowadzone są pod nadzorem prokuratora.
Czytaj także:
- Brutalny atak w Bytomiu. 53-latek miał postrzelić swoją byłą partnerkę
- Tragedia w Dęblinie. Prokuratura bada śmierć ochroniarza jednostki wojskowej
- Strzały w Gdańsku. Mężczyzna postrzelony przez policję
Źródło: PAP/asz