Tusk o zapasach paliw. "Paskudna narracja"
Donald Tusk odniósł się do napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie i rosnących obaw dotyczących bezpieczeństwa energetycznego. Premier zapewnił, że wojna w regionie nie ma bezpośredniego wpływu na dostawy ropy i paliw do Polski, a zapasy pozostają stabilne. Jednocześnie skrytykował polityków, którzy - jak wskazał - próbują wywoływać nieuzasadnioną panikę wokół możliwych braków paliwa.
2026-03-03, 13:33
ZOBACZ: Wojna na Bliskim Wschodzie. USA i Izrael atakują Iran [RELACJA NA ŻYWO]
Rząd uspokaja w sprawie paliw. Tusk odpiera spekulacje
Premier Donald Tusk przed rozpoczęciem posiedzenia Rady Ministrów odniósł się do napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie, wskazując, że nasilające się konflikty zbrojne w tym regionie świata budzą wśród Polek i Polaków zarówno duże zainteresowanie, jak i rosnący niepokój.
Zwrócił również uwagę na pojawiające się - jak to określił - niepokojące sygnały i "dość paskudną narrację" części polityków, którzy sugerują, że wkrótce może zabraknąć paliwa, co w jego ocenie jest próbą wywołania paniki. - Nie ma żadnego problemu, jeśli chodzi o zapasy paliwa w Polsce. Choć wszyscy jesteśmy bardzo przejęci tym, co dzieje się w całym regionie w związku z atakiem na Iran, to wojna nie ma bezpośredniego wpływu na dostawy ropy naftowej i innych paliw do Polski - tłumaczył.
Premier podkreślił, że komunikat Orlenu w tej sprawie jest "absolutnie jednoznaczny" i dotyczy zarówno bezpieczeństwa szlaków dostaw ropy do Polski, które nie przebiegają przez Cieśninę Ormuz, jak i źródeł surowca. Wskazał, że koncern nie sprowadzał i nie sprowadza ropy z Iranu, a cała struktura dostaw pozostaje w pełni bezpieczna, bez ryzyka jakichkolwiek zakłóceń.
- Trzeba mieć w sobie bardzo dużo złej woli, żeby w obliczu potężnego kryzysu geopolitycznego i wojny w kilku miejscach próbować destabilizować sytuację w naszym kraju, bez żadnego powodu - wskazał.
Tusk zaznaczył, że Orlen użyje narzędzi finansowych, w tym związanych na przykład z marżą, aby ewentualne skoki cen ropy na giełdach światowych nie odbiły się "w sposób masywny" na cenach paliwa w Polsce. - Nie możemy oczywiście zagwarantować nienaruszalności cen w tym czasie - przyznał.
Polacy na Bliskim Wschodzie. Tusk: nie będą pozostawieni sami sobie
Premier odniósł się także do sytuacji Polaków przebywających na Bliskim Wschodzie, w tym w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. - Jesteśmy przygotowani, mówiłem już o tym kilkadziesiąt godzin temu, do akcji ewakuacyjnej, jeśli chodzi o kwestie logistyczne, przede wszystkim są przygotowane samoloty - powiedział Tusk przed posiedzeniem rządu. Wyjaśnił, że chodzi o samoloty, które są w dyspozycji rządu. - MON przygotowało także odpowiednie siły i środki - dodał.
Poinformował, że wydał decyzję, "aby powstrzymać się z jakimikolwiek lotami rządowymi". - Chcemy mieć do dyspozycji wszystkie samoloty, które są w naszej gestii, aby w razie potrzeby i możliwości, bo tu przede wszystkim chodzi o możliwości, a więc musi taki samolot mieć, gdzie wylądować i musi być zidentyfikowana grupa osób, która znajdzie się w odpowiednim momencie na odpowiednim lotnisku - powiedział szef rządu.
Dodał, że to jest skomplikowany mechanizm, a Polska współpracuje z innymi państwami europejskimi. Tusk przekazał, że w Zjednoczonych Emiratach Arabskich jest 14 tys. polskich obywatelskich, a w sumie z UE jest tam 400 tys. osób. - I wszyscy są mniej czy bardziej zainteresowani jakąś perspektywą ewakuacji, w przypadku kiedy napięcie będzie większe. Na razie sytuacja nie stwarza bezpośredniego zagrożenia dla naszych obywateli w tym miejscu - podkreślił polityk.
Co dzieje się na Bliskim Wschodzie?
W sobotni poranek, 28 lutego, Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. Zaatakowana została m.in. siedziba najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneia w Teheranie, który zginął, oraz irańskie cele wojskowe, w tym obiekty nuklearne. Iran w odpowiedzi uderzył w Izrael i m.in. amerykańskie bazy w kilku krajach regionu.
- Co z polskimi żołnierzami na Bliskim Wschodzie? Dowództwo zabrało głos
- Bliski Wschód w ogniu. Dramatyczne dane o liczbie zabitych
- Jaki jest cel USA w Iranie? "Współpracownicy Trumpa nie znają odpowiedzi"
Źródło: Polskie Radio/nł