Podsłuchiwali byłego prezydenta Sopotu. Na jaw wychodzą nowe informacje
Prokuratura postawiła zarzuty ws. nielegalnego podsłuchu wobec byłego prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. Według śledczych, agent CBA i prezes klubu tenisowego mieli sfabrykować materiały, które umożliwiły użycie systemu szpiegowskiego Pegasus.
2026-03-16, 07:33
Zarzuty ws. podsłuchu Jacka Karnowskiego. Prokuratura mówi o sfabrykowanych dowodach
Wysoko postawiony funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) oraz prezes Sopockiego Klubu Tenisowego mieli sfabrykować materiały dowodowe, które umożliwiły założenie podsłuchu ówczesnemu prezydentowi Sopotu, Jackowi Karnowskiemu. Ustalenia, według doniesień Prokuratury Krajowej, przytoczyła "Gazeta Wyborcza".
Zarzuty w tej sprawie usłyszeli funkcjonariusz CBA Jarosław W. oraz Bartłomiej B., prezes Sopockiego Klubu Tenisowego, który według śledczych był informatorem służb specjalnych. Prokuratura twierdzi, że w latach 2018-2019 obaj mieli działać w celu "przeprowadzenia kontroli operacyjnej mimo braku podstaw faktycznych i prawnych". Według ustaleń śledztwa konsekwencją tych działań było zainstalowanie wobec Karnowskiego systemu szpiegowskiego Pegasus, pozwalającego na zaawansowaną inwigilację telefonu.
Sprawa ma także wymiar polityczny. Jacek Karnowski uchodził wówczas za jednego z bliskich współpracowników premiera Donalda Tuska. Samorządowiec należał również do grona polityków zaangażowanych w organizację opozycji przed wyborami parlamentarnymi w 2019 r. Chodziło m.in. o tworzenie tzw. Paktu Senackiego, czyli porozumienia wyborczego zawartego przez Koalicję Obywatelską, Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) oraz Lewicę w wyborach do Senatu w 2019 r.
- Tusk ostrzega przed polexitem. "Pragną go obie konfederacje i większość PiS"
- Protest KOD przed Pałacem Prezydenckim. "Chcemy być SAFE"
- Argumenty Nawrockiego ws. SAFE. "Wyszliśmy ze sfery obronności"
Źródła: "Gazeta Wyborcza"/Polskie Radio/tw