Argumenty Nawrockiego ws. SAFE. "Wyszliśmy ze sfery obronności"
Prezydent odrzucił program SAFE, który w jego opinii narusza suwerenność Polski, a także przekazuje kolejne kompetencje państwa Unii Europejskiej. - Wyszliśmy ze sfery obronności w czystą politykę. To jest tylko i aż mechanizm finansowania potrzeb obronnych, a w ostatnich latach braliśmy pożyczki w Korei, Stanach Zjednoczonych, Szwecji, Wielkiej Brytanii […] i też trzeba za to zapłacić, tam również są dodatkowe miliardy do opłacenia, ale przy tamtych pożyczkach, nie mieliśmy w żaden sposób takiej debaty - wskazał w Polskim Radiu 24 Marek Świerczyński ("Polityka Insight"). Gościem audycji "Café Armia" był także Maciej Miłosz ("Rzeczpospolita").
2026-03-14, 13:21
Najważniejsze informacje w skrócie:
- O odrzuceniu ustawy wdrażającej program SAFE prezydent poinformował w czwartkowym orędziu
- Zdaniem Macieja Miłosza zablokowanie środków z SAFE przez Komisję Europejską, nie byłoby tak łatwe, jak w przypadku KPO
- Jak podkreślił Świerczyński, prezydenckie weto nie uniemożliwia skorzystania z pożyczki, ale ją opóźnia
W czwartek Karol Nawrocki poinformował o odrzuceniu mechanizmu SAFE, a w piątek na prezydenckich stronach opublikowano decyzję wraz z jej uzasadnieniem, zgodnie z którym "ustawa wraz z rozporządzeniem SAFE w sposób nieuprawniony ingerują w konstytucyjną zasadę zwierzchnictwa Narodu (art. 4 Konstytucji), zwłaszcza w aspekcie spraw nieprzekazanych UE w traktatach i zasady zachowania suwerenności w procesie integracji europejskiej, ingerują w cywilną kontrolę nad Siłami Zbrojnymi RP oraz w kompetencje prezydenta RP w zakresie zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi RP".
Maciej Miłosz odniósł się do zarzutów prezydenta oraz przedstawicieli opozycji, którzy od tygodni krytykowali unijną pożyczkę na zbrojenia. - Jednym z argumentów jest fakt, że to jest pożyczka w euro. Wydaje się, że jest to nietrafione, ponieważ wcześniejsze pożyczki na uzbrojenie również braliśmy w obcych walutach - podkreślił. - Są mechanizmy, pozwalające zabezpieczyć się przed ryzykiem kursowym i Bank Gospodarstwa Krajowego, który jest operatorem tych funduszy, ma wpisane w ustawie o obronie ojczyzny, że może z takich rozwiązań korzystać - dodał.
Posłuchaj
"Pieniądz będzie tracił na wartości"
Publicysta mówił również o tym, że kredyt miał być zaciągnięty na wiele lat. - Ekonomia pokazuje, że pieniądz będzie tracił na wartości, czyli dzisiejsze 100 złotych za 30 lat będzie zupełnie inne i będzie to najpewniej znacznie mniej. Z naszego punktu widzenia, jako kredytobiorcy opłaca się mieć długi termin spłaty, tym bardziej, jeśli to jest stała stopa procentowa - wskazał.
Gość audycji poruszył także kwestie suwerennościowe. - To ma swoje pokłosie w Krajowym Planie Odbudowy i tym, że w pewnym momencie Komisja Europejska wstrzymała te środki, a gdy w Polsce się zmienił rząd, mimo że nie zmieniło się prawo, środki zostały odblokowane [...]. Wydaje się, że ten mechanizm nie jest aż tak prosty, że tych pożyczek nie będzie tak łatwo zablokować, nawet gdyby zmienił się rząd na taki, którego Komisja nie lubi. To jest trochę inny mechanizm suwerennościowy, ale nawet gdyby tak było, to do końcówki 2027 roku, gdy w Polsce będziemy mieli nową władzę, możemy, nieważne co się zdarzy, pożyczać te środki - podkreślił.
Rządowy plan B
W odpowiedzi na weto Karola Nawrockiego Rada Ministrów poinformowała o przyjęciu uchwały, która ma pozwolić na wykorzystanie unijnych środków, mimo braku zgody ze strony prezydenta. Zgodnie z zapowiedzią pełnomocniczki rządu ds. SAFE, pierwsze elementy europejskiego mechanizmu, powinny być realizowane już w kwietniu.
Marek Świerczyński zaznaczył, że będzie to miało miejsce jedynie, jeżeli uda się uzgodnić z Brukselą nową, bądź zaktualizowaną listę projektów. - FISB to jest fundusz, który nie powstanie, ponieważ ustawę zawetował prezydent, natomiast Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych istnieje od 2022 roku, bo został powołany na mocy ustawy o obronie ojczyzny i on przewiduje pożyczki w obcych walutach na długie okres. Przekierowanie środków z FISB do istniejącego funduszu oznacza, że muszą z niego wypaść te projekty, które nie są wykonaniem programu rozwoju Sił Zbrojnych, czyli nie dotyczą wojska - wyjaśniał.
- W związku z tym - i już mówiła o tym także Komisja Europejska, trzeba na cito tę listę niejako renegocjować i ją zamienić. Oczywiście to wszystko może się udać bardzo szybko, ale miejmy świadomość, że gdyby prezydent podpisał tę ustawę, to te środki, chociażby zaliczkowe, czyli 15 procent z całej puli, mogłyby do Polski spłynąć już w marcu, a teraz mówimy o kwietniu - podsumował gość audycji.
- Tusk ogłasza mobilizację. "Musimy zastopować politycznych szaleńców"
- Polski SAFE 0%. Jak sprawdziłby się w ostatnich 5 latach?
- Weto Nawrockiego. "Rząd się do tego przygotowywał"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Agnieszka Drążkiewicz
Opracowanie: Dominika Główka