Tego USA potrzebują najbardziej. Zwrócą się w stronę Polski?
Stany Zjednoczone sondują możliwości sojuszników z NATO w kwestii pomocy w konflikcie z Iranem. Najpoważniejszą kwestią jest otwarcie i utrzymanie cieśniny Ormuz. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że Donald Trump patrzy w tej sprawie również na Polskę.
2026-03-17, 09:29
Polska weźmie udział w rozminowywaniu cieśniny Ormuz?
Polska dysponuje jednostką, która mogłaby się okazać kluczowa w celu zabezpieczenia cieśniny Ormuz. Chodzi o należący do Tarczy Przeciwminowej NATO (SNMCG1) okręt ORP "Kontradmirał Xawery Czernicki". Zresztą wspomnianym zespołem dowodzi Polak - komandor Kacper Sterne.
W przypadku uruchomienia art. 5 NATO jednostki należące do tej grupy mogłyby zostać zaangażowane w działania w rejonie Zatoki Perskiej. Z doniesień "Wirtualnej Polski" wynika jednak, że Polska nie rozpatruje swojego zaangażowania w konflikt Izraela i USA z Iranem.
Donald Trump już kilkukrotnie odnosił się do NATO w sprawie wojny na Bliskim Wschodzie - m.in. sugerując, że pomoc USA mogłaby zostać ograniczona dla tych krajów, które nie wesprą Stanów Zjednoczonych. To samo dotyczy amerykańskiego wsparcia dla Ukrainy w wojnie z Rosją.
Co na to MON i Pałac Prezydencki?
Według Ministerstwa Obrony Narodowej, jak dotąd Stany Zjednoczone nie zwróciły się z żadnym zapytaniem dotyczącym wykorzystania polskich jednostek. "Ani przedstawiciele Stanów Zjednoczonych, ani instytucje Organizacji Paktu Północnoatlantyckiego nie zwracali się do Ministerstwa Obrony Narodowej w sprawie ewentualnej możliwości wykorzystania polskich sił i środków - zarówno funkcjonujących na terenie Polski, jak i poza jej granicami - do działań przeciwko Islamskiej Republice Iranu" - oświadczył resort w odpowiedzi na pytanie "Wirtualnej Polski".
W tym samym tonie odpowiedział także Pałac Prezydencki. Choć bezpośrednich zapytań - jak wynika z tych przekazów - nie było, to Stany Zjednoczone formułowały żądania wsparcia wobec sojuszników w sprawie cieśniny Ormuz. Okręt ORP "Kontradmirał Xawery Czernicki", a także oddelegowane do tego samego zespołu trałowce ORP "Drużno" i ORP "Hańcza" służą przede wszystkim do wykrywania i unieszkodliwiania min. To obecnie jedna z największych potrzeb w tym newralgicznym punkcie.
W grę wchodzą również siły specjalne
Na tym jednak nie koniec. Z nieoficjalnych informacji "Wirtualnej Polski" wynika, że USA są zainteresowane także udziałem jednostek specjalnych w potencjalnej operacji na wyspie Chark. Ta mogłaby się stać pierwszym celem w przypadku decyzji o operacji lądowej, ponieważ Iran posiada tam kluczową infrastrukturę naftową.
Jak dotąd w Sojuszu podejście do konfliktu z Iranem jest niejednolite. Część krajów współpracuje z USA w znaczącym zakresie - chociażby poprzez udostępnienie Amerykanom swoich baz. Z drugiej strony inni sojuszniczy, jak np. Hiszpania, kategorycznie odmówiła zaangażowania w wojnę. Zresztą z tego powodu Donald Trump zapowiedział zerwanie stosunków handlowych z tym państwem.
Trump w swoich wypowiedziach sugerował już, że NATO powinno zaangażować się w ponowne otwarcie cieśniny Ormuz. Zresztą zdawał się bagatelizować wagę takiej misji, nazywając ją "bardzo małym przedsięwzięciem". Ta retoryka wynika z przekazu prezydenta USA o tym, że armia Iranu została właściwie zdziesiątkowana. - Ciekawie zobaczyć, jaki kraj nie pomoże nam z tym bardzo małym przedsięwzięciem, które polega po prostu na utrzymaniu cieśniny otwartej - powiedział, zaznaczając przy tym, że część państw zadeklarowała pomoc i "jest już w drodze".
Wiele zależy od prezydenta
Polska dysponuje na Bliskim Wschodzie siłami, które mogłyby wesprzeć Stany Zjednoczone - m.in. na terenie Turcji i Iraku, gdzie stacjonują kolejno jednostki bezzałogowych statków powietrznych, oraz siły specjalne. "Wirtualna Polska" zapytała MON o stosunek do ewentualnego użycia tych sił w ramach konfliktu na Bliskim Wschodzie. Według ministerstwa taką decyzję musiałby podjąć prezydent.
"Działania realizowane przez Polskie Kontyngenty Wojskowe poza granicami państwa wynikają bezpośrednio z dokumentów normujących użycie Sił Zbrojnych RP poza granicami kraju (ustawa z 17 grudnia 1998 r. o zasadach użycia lub pobytu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami państwa) i są każdorazowo określane w postanowieniach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej" - przekazał resort obrony.
- Trump prosi o pomoc, UE odpowiada. "To nie jest nasza wojna"
- "Nieznany pocisk" uderzył w tankowiec koło Fudżajry. UKMTO ostrzega żeglugę
- Potężny wybuch i czarna chmura nad Bagdadem. Ambasada USA pod ostrzałem
Źródło: "Wirtualna Polska"/egz