Alarmy bombowe w Warszawie. Służby reagują na zgłoszenia
Seria zgłoszeń o możliwych ładunkach wybuchowych postawiła w środę rano w stan gotowości służby w Warszawie i zakłóciła pracę wielu placówek. Na ten moment nie ma informacji potwierdzających, aby w którymkolwiek z obiektów znajdowały się niebezpieczne materiały.
2026-03-18, 11:58
Seria zgłoszeń na Pradze. Służby sprawdzają placówki
W środę rano w wielu warszawskich placówkach oświatowych pojawiły się informacje o możliwych ładunkach wybuchowych. Zgłoszenia postawiły w stan gotowości służby ratunkowe, a w części obiektów podjęto decyzję o ewakuacji uczniów i pracowników. Jak podaje "Super Express", do szkół, przedszkoli i żłobków w Warszawie trafiły wiadomości e-mail z informacją o rzekomym podłożeniu bomb.
Według ustaleń redakcji, w środę (18 marca) już około godziny 8.30 odnotowano około 30 alarmów, jednak liczba ta nie była ostateczna. W późniejszej aktualizacji przekazano, że problem mógł dotyczyć nawet około 200 placówek w stolicy. Informację tę potwierdziła w rozmowie z "SE" wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska.
Z doniesień medialnych wynika, że zgłoszenia dotyczyły różnych części miasta, w tym m.in. Pragi-Południe, Gocławia oraz Białołęki. Szczególnie dużo przypadków odnotowano na Pradze-Południe. Jak podaje "Super Express", tylko tam alarmy dotyczyły 10 przedszkoli i 3 szkół podstawowych. Służby prowadziły działania sprawdzające zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa.
Alarmy na Ursynowie i w Koperniku
O sytuacji w południowych dzielnicach miasta informował również portal HaloUrsynów.pl. Jak podaje redakcja, fala alarmów sparaliżowała funkcjonowanie placówek na Ursynowie i w sąsiednich rejonach. Tysiące dzieci musiało opuścić budynki, a zajęcia zostały przerwane. W jednym z przypadków doszło do odwołania próbnych egzaminów.
Ewakuacje objęły m.in. przedszkola przy ulicach Teligi, Na Uboczu, Hirszfelda, Cybisa oraz ZWM, a także Przedszkole nr 79 przy ulicy Kajakowej i Przedszkole nr 400 przy Lokajskiego. Wśród szkół, które znalazły się na liście ewakuowanych, były m.in. szkoły podstawowe nr 310 przy Hawajskiej, 318 przy Teligi, 319 przy ZWM, 323 przy Warchałowskiego oraz 313 przy Cybisa.
Z relacji przytaczanych przez portal wynika, że procedury ewakuacyjne przebiegały sprawnie, a nauczyciele wyprowadzali dzieci w bezpieczne miejsca bez incydentów. Na miejscu pojawiły się patrole policji oraz inne służby, które sprawdzały kolejne budynki.
Do podobnej sytuacji doszło wcześniej także w innych obiektach na terenie Warszawy. Jedno ze zgłoszeń dotyczyło Centrum Nauki Kopernik, gdzie również przeprowadzono kontrolę bezpieczeństwa. Obiekt został sprawdzony i uznany za bezpieczny. W związku ze zgłoszeniem ewakuowano stamtąd 10 osób.
Alarmy okazały się fałszywe?
Na ten moment nie ma informacji, aby w którymkolwiek z obiektów odnaleziono niebezpieczne materiały. Służby kontynuują działania sprawdzające oraz czynności mające na celu ustalenie nadawców wiadomości.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za wywołanie fałszywego alarmu grożą poważne konsekwencje. Kodeks karny przewiduje karę od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności, a w przypadku większej liczby zawiadomień nawet od 2 do 15 lat więzienia.
Redakcja PolskiegoRadia24.pl skontaktowała się w tej sprawie z policją. Przekazano nam, że na obecnym etapie nie są udzielane szczegółowe informacje dotyczące prowadzonych działań. Wskazano jednocześnie, że służby każdorazowo reagują na zgłoszenia przekazywane przez placówki i podejmują czynności zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa.
- Balony z tajemniczymi pakunkami wylądowały na posesji w Białymstoku
- Zderzenie z autobusem szkolnym, ranne dzieci. Wypadek pod Radziejowem
- Opluł ołtarz i rzucił krzyżem. Szokujące nagranie z Białegostoku
Źródło: Super Express/Informator Stolicy/HaloUrsynów.pl/PolskieRadio24.pl/nł