Burza po ślubowaniu sędziów TK. Czarzasty: procedurę uważam za zamkniętą

- W obecności m.in. byłych prezesów TK i notariusza zostało przyjęte ślubowanie sędziów TK wobec prezydenta. Na tym procedurę uważam za zamkniętą - oznajmił w czwartek marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Po czwartkowej uroczystości w Sejmie posypały się ostre komentarze ze strony opozycji.

2026-04-09, 15:08

Burza po ślubowaniu sędziów TK. Czarzasty: procedurę uważam za zamkniętą
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czrzasty. Foto: PAP/Paweł Supernak

Sędziowie TK złożyli ślubowanie

W czwartek podczas uroczystości w Sejmie, w Sali Kolumnowej, sześcioro wybranych w marcu sędziów TK złożyło ślubowania. Uczyniło to dwoje sędziów, od których ślubowania odebrał już prezydent, czyli Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, a także czworo pozostałych: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska.

- Dziś 9 kwietnia, w odpowiedzi na inicjatywę wybranych sędziów TK, w obecności byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego - Bohdana Zdziennickiego, Andrzeja Zolla, Marka Safjana i Jerzego Stępnia, oraz w obecności prezesa Krajowej Rady Notarialnej Aleksandra Szymańskiego, prezesa Krajowej Rady Komorniczej Adama Derdy, prezesa Krajowej Rady Radców Prawnych Włodzimierza Chróścika oraz prezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie Doroty Markiewicz i notariusza, zostało przyjęte ślubowanie wobec prezydenta - powiedział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej po uroczystości w Sali Kolumnowej.

Włodzimierz Czarzasty: umiemy podejmować decyzje

Na późniejszej konferencji prasowej marszałek Sejmu powiedział, że "prezydent i jego kancelaria są od wykonywania prawa, a nie od jego interpretacji". - W przyszłości, jak będą się zdarzać takie sytuacje, będą one korygowane i przeprowadzane zgodnie z prawem i właściwymi procedurami - zaznaczył. W ocenie Czarzastego, politycy prawicy przez ostatnie 11 lat niszczyli Trybunał Konstytucyjny. - Partie demokratycznej koalicji, na którą 15 października 2023 roku głosowało 11 mln obywateli, obiecały przywrócenie Trybunału Konstytucyjnego Polkom i Polakom. Temu służyły dzisiejsze decyzje - powiedział marszałek Sejmu.

- Trybunał ma wrócić do pracy, a politycy do odpowiedzialności - dodał. Na pytanie, co w przypadku, gdyby prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił sędziów do Trybunału Czarzasty odparł, że jeżeli prezes TK nie dopuści do funkcjonowania sędziów, "to będziemy podejmowali właściwe decyzje". - Myślę, że państwo nie macie wątpliwości po dziś, że jesteśmy w stanie i umiemy podejmować decyzje - dodał marszałek Sejmu. 

Opozycja komentuje. Mentzen: koalicja nie powinna robić cyrku

Mentzen w czwartek na portalu X ocenił, że prezydent Nawrocki "powinien przyjąć ślubowanie od sędziów TK wybranych przez Sejm". Jednocześnie napisał, że koalicja rządząca nie powinna "robić cyrku" ze składaniem ślubowania w Sejmie. "PO i PiS na potrzeby partyjnej nawalanki rozwalają kolejne instytucje naszego państwa. Mam dosyć jednych i drugich. Nie mogę się doczekać dnia, aż wyborcy was w końcu pogonią i zaczniemy budować normalne państwo" - napisał Mentzen.

W podobnym tonie wypowiedział się lider Konfederacji i szef Ruchu Narodowego, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, podkreślając, że czwartkowe wydarzenie "na pewno nie było ślubowaniem sędziów" TK. Jak dodał, zgodnie z prawem ślubowanie musi być złożone wobec Prezydenta, RP a złożenie ślubowania "wobec kogokolwiek innego nie ma skutków prawnych".

"Czwórka kandydatów nadal pozostaje więc tym, kim byli wcześniej - jedynie wskazanymi przez Sejm kandydatami na sędziów TK, oczekującymi na złożenie ślubowania. Zaś fakt ich gotowości do uczestniczenia w kreowaniu fikcji nieznanej polskiemu porządkowi prawnemu budzi wątpliwości co do ich kwalifikacji do zasiadania w Trybunale Konstytucyjnym" - ocenił Bosak.

Zauważył jednocześnie, że brak zaproszenia przez prezydenta pozostałych czworga kandydatów do TK wybranych przez Sejm do złożenia ślubowania "można oceniać krytycznie lub nawet dopatrywać się nadużycia uprawnień". Jak jednak dodał, nie zmienia to faktu, że tylko prezydent może odebrać ślubowanie, a ustawa nie wyznacza prezydentowi terminu na jego odebranie.

Zgorzelski komentuje. "Pan prezydent nie skorzystał"

- Każdy z tej sytuacji weźmie sobie to, co będzie uważał za najważniejsze - powiedział później Polskiej Agencji Prasowej wicemarszałek Sejmu i polityk PSL Piotr Zgorzelski, odnosząc się do obecnej sytuacji TK. Zaznaczył, że dla niego symptomatyczna jest wypowiedź b. prezydenta Andrzeja Dudy, że "prezydent Nawrocki powinien przyjąć to ślubowanie i jest on związany uchwałą Sejmu". Zgorzelski dodał, że rzadko zgadza się z prezydentem Dudą, ale tutaj akurat tak.

Pytany, czy czwartkowe ślubowanie, podczas którego prezydent Nawrocki nie był obecny może prowadzić do eskalacji konfliktu wokół TK, wicemarszałek Sejmu stwierdził, że strona demokratyczna, łącznie z marszałkiem Sejmu, wykazała "maksimum dobrej woli" ws. Trybunału. - Pan prezydent z tego nie skorzystał. No i trudno - powiedział Zgorzelski.

Dopytywany o spodziewaną reakcję prezydenta ocenił, że jest to raczej pytanie, co zrobi szef KPRP Zbigniew Bogucki, bo - jak dodał - to on "miesza w tym kociołku". - I mam wrażenie, że przede wszystkim miesza na niekorzyść pana prezydenta - stwierdził.

Bogucki grzmi o "farsie w Sejmie". "Tusk jak zwykle wystawił innych"

"Po dzisiejszej farsie zorganizowanej w Sejmie wobec notariusza, przeprowadzonej bez podstawy prawnej z pogwałceniem art. 7, 2, 4, 10 ust. 1 oraz art. 126 ust. 1 i 2 Konstytucji, nadal jest jedenastu sędziów Trybunału Konstytucyjnego i czterech antysędziów" - napisał Bogucki na platformie X. Jak dodał, "warto odnotować, że Donald Tusk, jak zwykle w takich sytuacjach, do udziału w parodii wystawił innych".

"Prezydent nie widział problemu, aby spotkać się z pseudokibicem"

Na wpis Boguckiego odpowiedział wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur. "Skoro się Panu nie podoba taka forma, to może warto jednak przekonać Prezydenta Nawrockiego, by zaprosił tych sędziów do Pałacu? W ramach zrewanżowania się za zaproszenie do Sejmu, z którego nie dał rady skorzystać" - napisał.

"Pan Prezydent nie widział problemu, aby spotkać się z pseudokibicem oskarżonym o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i propagowanie faszyzmu, to co stoi na przeszkodzie, aby realizując konstytucyjny obowiązek spotkał się z wybranymi przez Sejm sędziami TK?" - spytał we wpisie wiceszef MS.

Do wpisu szefa KPRP odniósł się także minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Maciej Berek. "Urocze. Prezydent stara się uniemożliwić objęcie urzędów przez wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a w to miejsce o naruszaniu Konstytucji jednoosobowo zaczął przesądzać urzędnik - szef Kancelarii Prezydenta" - stwierdził we wpisie na X. "To dopiero jest kreatywność w próbie kreowania alternatywnego, pozakonstytucyjnego ustroju" - dodał.

Sejmową uroczystość skomentował również szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. "Trybunał Konstytucyjny na dziś liczy 11 sędziów. Prezydent nie odmówił przyjęcia ślubowania od pozostałych, nie wyznaczył przecież jeszcze terminu, ale patrząc na łamanie prawa przez czterech wskazanych przez Sejm kandydatów, dziś już, w moim przekonaniu, nie ma możliwości odebrania takiego ślubowania" - napisał prezydencki minister na X. Jak zaznaczył, "sędziowie TK, aby nimi być, nie mogą prawa łamać lub go omijać".

Czytaj także:

Źródła: X.com/PAP/hjzrmb

Polecane

Wróć do strony głównej