Tusk uderza w Kaczyńskiego. "Będziemy mieli Warszawę w Budapeszcie"
"Kaczyńskiemu nie wyszedł Budapeszt w Warszawie, ale bardzo możliwe, że od niedzieli będziemy mieli Warszawę w Budapeszcie" - napisał w mediach społecznościowych premier Donald Tusk.
2026-04-10, 11:11
Tusk zamieścił wpis. Nawiązał do Budapesztu
W niedzielę na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne. W sondażach prowadzi polityczny oponent premiera Viktora Orbana, lider partii TISZA, Peter Magyar.
W piątek do sytuacji odniósł się Donald Tusk, sugerując, że wieloletni premier Węgier - a zarazem polityczny sojusznik Polski na forum Unii Europejskiej w czasach rządów PiS - może utracić władzę.
Szef polskiego rządu przypomniał przy tym słowa Jarosława Kaczyńskiego z 2011 roku. Po przegranych wówczas wyborach, gdy Platforma Obywatelska jako pierwsza partia w III RP utrzymała władzę na drugą kadencję, lider PiS mówił: "jestem głęboko przekonany, że przyjdzie taki dzień, kiedy będziemy mieli w Warszawie Budapeszt". Porównał tym samym sytuację swojej partii do ugrupowania Viktora Orbana, który po ośmiu latach w opozycji przejął władzę.
Sondaże przed wyborami na Węgrzech
Dwa opublikowane w czwartek sondaże dają dużą przewagę węgierskiej opozycji w zbliżających się wyborach parlamentarnych. Zdobycie dwóch trzecich mandatów dałoby nowemu rządowi możliwość całkowitego odsunięcia partii Viktora Orbana od decydowania o losie kraju.
Sondaż przeprowadzony dla największego opozycyjnego dziennika Népszava daje w grupie zdecydowanych wyborców 11 punktów procentowych przewagi partii TISZA nad Fideszem.
O wiele więcej opozycji daje duże i bardzo reprezentatywne badanie firmy Median. Obliczono w nim liczbę mandatów, na jakie może liczy poszczególna partia. TISZA w tym badaniu zdobywa w 199-osobowym parlamencie nawet 143 mandaty. Fidesz Viktora Orbana maksymalnie 55.
Źródło: PolskieRadio24.pl