Katowane niemowlę zmarło w szpitalu. Policja ściga ojca chłopca

Ojciec pięciomiesięcznego dziecka, które w zeszłym tygodniu zmarło w szpitalu, jest ścigany listem gończym wystawionym przez poznańską prokuraturę. Śledczy podejrzewają 48-letniego Gruzina o narażenie syna na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nieudzielenie mu pomocy.

2026-04-13, 13:57

Katowane niemowlę zmarło w szpitalu. Policja ściga ojca chłopca
Prokuratura wystawiła list gończy za ojcem maltretowanego dziecka, które zmarło w szpitalu. Foto: Marysia Zawada/REPORTER/ Prokuratura Regionalna w Poznaniu

Śmierć pięciomiesięcznego dziecka w szpitalu. List gończy za ojcem niemowlęcia

W środę w poznańskim szpitalu zmarł pięciomiesięczny chłopiec przyjęty do lecznicy 2 kwietnia. Dziecko miało obrażenia wskazujące na przemoc stosowaną wobec niego przez wiele dni. Według ustaleń śledczych matka dziecka, wyjeżdżając na kilka dni do Mołdawii na zaplanowany zabieg medyczny, zostawiła chłopca pod opieką ojca dziecka, obywatela Gruzji, i dwóch znajomych, obywateli Mołdawii.

Dowiedz się więcej:

W tej sprawie zatrzymano, a po przedstawieniu zarzutów aresztowano 40-letnią matkę chłopca, obywatelkę Gruzji, i dwóch Mołdawian w wieku 21 i 25 lat.

Niemowlę zmarło w poznańskim szpitalu. Prokuratura szuka ojca chłopca

W poniedziałek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak poinformował, że w tej sprawie śledczy wydali list gończy za 48-letnim obywatelem Gruzji Nazgurim Kavtarashvilim. Prokuratura opublikowała również wizerunek poszukiwanego.

- Mężczyzna jest podejrzany o narażenie małoletniego syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieudzielenie mu pomocy, pomimo że znajdował się on w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem w postaci choroby realnie zagrażającej jego życiu - podał prok. Wawrzyniak.

Poszukiwany mężczyzna ostatnio mieszkał w Poznaniu przy ul. Nadolnik 8A/202. Na wniosek śledczych Sąd Rejonowy Poznań-Nowe Miasto i Wilda zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt poszukiwawczy.

Poznań. Poważne obrażenia niemowlęcia. Chłopiec był katowany kilka dni

Jak informowała wcześniej poznańska prokuratura, chłopiec 2 kwietnia trafił do Wielkopolskiego Centrum Pediatrii w Poznaniu. Matka dziecka przekazała lekarzom, że doszło do pogorszenia kontaktu z dzieckiem. Kobieta zaprzeczyła, aby doszło do jakiegokolwiek urazu. Badania wykazały u chłopca złamanie kości czaszki i przewlekłe urazy mózgu. Według medyków obrażenia nie mogły być wynikiem jednorazowego upadku, lecz co najmniej kilkudniowego działania osób trzecich.

- To są urazy głowy, zarówno zewnętrzne jak i wewnętrzne. Dziecko miało złamaną kość czaszki, ale również stwierdzono krwiak podtwardówkowy. Istniało też podejrzenie, że doszło do złamania żebra. Musimy czekać na ostateczną opinię z sekcji zwłok, potrzebne są do tego dodatkowe badania - mówi prok. Wawrzyniak cytowany przez Radio Poznań. 

Za spowodowanie ciężkich obrażeń ciała skutkujących śmiercią grozi od pięciu lat więzienia do dożywocia.

Czytaj także: 

Źródła: Polskie Radio/PAP/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej