Wstrząsające ustalenia po ataku niedźwiedzia. Kluczowy mógł być jeden czynnik
Tragiczne zdarzenie w Bieszczadach wstrząsnęło opinią publiczną. Nowe ustalenia służb wskazują, że dramatyczne spotkanie człowieka z niedźwiedziem mogło być wynikiem splotu okoliczności, na które wpłynęły m.in. warunki pogodowe.
2026-04-24, 07:17
Dramatyczne spotkanie z drapieżnikiem. Służby ujawniają nowe ustalenia
Do tragedii doszło w czwartek w rejonie wsi Płonna w powiecie sanockim. W wyniku ataku niedźwiedzia zginęła 58-letnia kobieta. Jak ustalono, do zdarzenia doszło w głębi lasu - około 1,5 km od najbliższych szlaków i blisko 2,5 km od zabudowań.
Na miejscu przeprowadzono oględziny z udziałem przedstawicieli Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz konserwatora przyrody. Wstępne ustalenia wskazują, że do ataku doszło na trudno dostępnym, górzystym terenie, który stanowi naturalne siedlisko niedźwiedzi.
Co było powodem ataku? Kluczowe mogły być warunki atmosferyczne
"W dniu zdarzenia panowały wietrzne warunki, co mogło osłabić zmysły węchu i słuchu u niedźwiedzia. Sprzyja to powstaniu sytuacji zaskoczenia zwierzęcia bliską obecnością człowieka" - poinformował w najnowszym komunikacie RDOŚ.
Jak podkreślają przyrodnicy, bezpośrednie ataki niedźwiedzi na ludzi należą do rzadkości. Rzecznik rzeszowskiej dyrekcji wskazał wcześniej, że do takich incydentów dochodzi średnio raz w roku, a ich skutki zazwyczaj nie są śmiertelne. Tym razem jednak doszło do tragicznego finału.
Z ustaleń wynika również, że gmina Bukowsko nie składała wcześniej wniosków o zgodę na odstrzał ani płoszenie tych zwierząt. Sprawa została omówiona podczas narady w Rzeszowie, w której uczestniczyli przedstawiciele administracji państwowej oraz eksperci zajmujący się dużymi drapieżnikami, m.in. z Tatrzańskiego Parku Narodowego i Magurskiego Parku Narodowego.
Okoliczności śmierci kobiety bada obecnie prokuratura w Sanoku.
Uruchomiono program ochrony niedźwiedzi
Tragedia ponownie wywołała dyskusję o liczebności niedźwiedzi na Podkarpaciu. Leśnicy szacują populację na około 300 osobników, jednak część naukowców zwraca uwagę, że dane te mogą być nieprecyzyjne i wymagają aktualizacji na podstawie badań genetycznych.
W odpowiedzi na rosnące ryzyko konfliktów między ludźmi a dzikimi zwierzętami, w marcu uruchomiono ogólnopolski program ochrony niedźwiedzia brunatnego. Na jego realizację przeznaczono ponad 16 milionów złotych.
- Niedźwiedź brutalnie zaatakował 58-latkę. Tragedia na Podkarpaciu
- Niedźwiedź okupował drzewo na osiedlu. Nietypowa akcja służb
- Świstaki wyszły z nor po zimie. Ważny apel do turystów
Źródła: PolskieRadio24.pl/PAP/KZ