Pikieta przed domem Tuska. "Nawrocki i Kaczyński są pewnie dumni"
Przed domem szefa rządu w Sopocie w czwartkowe popołudnie odbyło się zgromadzenie z udziałem ok. 50 osób. Na miejscu była policja - dowiedział się portal PolskieRadio24.pl. W mediach społecznościowych odniósł się już do tego Donald Tusk.
2026-05-07, 18:50
Pikieta pod rodzinnym domem Tuska w Sopocie
W czwartek premier Donald Tusk przebywał w Rzymie, gdzie odwiedził Watykan na zaproszenie Papieża Leona XIV, z którym odbył długą rozmowę w cztery oczy. Potem spotkał się też z szefową włoskiego rządu Georgią Meloni. Tymczasem po południu, przed rodzinnym domem szefa rządu w Sopocie, odbyła się ponad godzinna pikieta. Wzięło w niej udział ok. 50 osób.
Jak powiedział w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl rzecznik sopockiej policji Radosław Jaśkiewicz, zgromadzenie zaczęło się około godziny 17. Wtedy też na miejscu pojawili się policjanci.
- Nie zarejestrowaliśmy żadnej niebezpiecznej sytuacji, czy też zachowań niezgodnych z prawem. Zgromadzenie przebiegało spokojnie. Po godzinie 18 pikietujący rozeszli się - przekazał Jaśkiewicz.
"Nawrocki i Kaczyński są pewnie dumni"
"Pikieta na placu zabaw dla dzieci pod oknami mojego rodzinnego mieszkania pod moją nieobecność to szczyt odwagi. Nawrocki i Kaczyński są pewnie dumni z bohaterskiej akcji swoich ludzi" - skomentował Tusk na platformie X.
- Nowy sondaż partyjny. Wiadomo, kto dziś miałby większość w Sejmie
- Kolejny projekt ws. kryptowalut. Szejna: z Nawrockim trudno jest się dogadać
- Zondacrypto szkoliła śledczych. Prokurator wyłącza się ze sprawy
Źródło: PolskieRadio24.pl/Policja