Poczobut podał termin powrotu na Białoruś. "To jest deadline"

Andrzej Poczobut zapowiedział w radiowej Trójce, że chce jak najszybciej wrócić na Białoruś. Przyznał, że najpierw musi jeszcze uregulować kilka spraw i odbyć niezbędne spotkania. Uwolniony z więzienia Łukaszenki opozycjonista wskazał "deadline", do kiedy musi pojawić się w Grodnie.

2026-05-15, 18:33

Poczobut podał termin powrotu na Białoruś. "To jest deadline"
Andrzej Poczobut gościem Pulsu Trójki. Foto: YT/Trójka

Poczobut wyznaczył "deadline" powrotu na Białoruś

Andrzej Poczobut był przez ponad pięć lat więziony przez reżim Alaksandra Łukaszenki. Został uwolniony pod koniec kwietnia, co było efektem wymiany więźniów.

W radiowej Trójce powiedział, że chce jak najszybciej wrócić na Białoruś. Wyjaśnił, że ma jeszcze kilka spraw, które przed wyjazdem musi uregulować, ale potem niezwłocznie zamierza pojechać do Grodna. - Mam pewne obowiązki, bo wielki wysiłek został włożony w to, żeby mnie wyciągnąć z więzienia. Jeżeli jestem potrzebny np. w Brukseli czy w jakimś innym miejscu, żeby opowiedzieć o sytuacji, w której się znajdowałem, to oczywiście jestem na to gotowy - zapewnił.

Czytaj także:

Andrzej Poczobut stwierdził, że do Grodna przyjedzie "bez wątpienia przed tym, aż odbędzie się zjazd Związku Polaków". - Najprawdopodobniej jesienią ma się odbyć kolejny zjazd. I przed tym zjazdem ja muszę być już na Białorusi. To jest taki deadline - wskazał.

Posłuchaj

Andrzej Poczobut gościem Agnieszki Laskowskiej (Puls Trójki) 25:50
+
Dodaj do playlisty

"Dla mnie to jest najlepsze miejsce na ziemi"

W rozmowie z Agnieszką Laskowską podkreślił, że Grodzieńszczyzna ma dla niego szczególne znaczenie. - Każdy ma przywiązania do miejsca, gdzie się urodził. Dla mnie to jest najlepsze miejsce na ziemi. Ja stamtąd pochodzę. Tam mieszkały pokolenia moich przodków. Tam spoczywają kości moich przodków na cmentarzu w Makarowcach, przy samej granicy z Polską, ale po stronie białoruskiej. To jest miejsce szczególne dla mnie. Uważam siebie za Polaka znad Niemna, więc moje miejsce jest tam - powiedział.

Opozycjonista i dziennikarz tłumaczył, że sprawa jego uwolnienia z łagru przeciągała się z tego powodu, że reżim Łukaszenki stawiał warunek, aby po wyjściu na wolność opuścił Białoruś i już tam nie wracał. - Dopiero włączenie się do sprawy amerykańskiej dyplomacji i amerykańskich dyplomatów i te pertraktacje, które obecnie odbywają się pomiędzy Waszyngtonem a Mińskiem, spowodowały, że białoruski reżim zgodził się na to, żebym ja mógł wrócić na Białoruś, że ja mogę pozostać na Białorusi faktycznie - przyznał.

Andrzej Poczobut od lat 90. należy do Związku Polaków na Białorusi. Przez wiele lat współpracował z polskimi mediami, relacjonując sytuację polityczną i społeczną na Białorusi.

Za swoją działalność i krytykę reżimu Aleksandra Łukaszenki był wielokrotnie zatrzymywany i aresztowany, ostatni raz w marcu 2021 roku. Białoruskie władze zarzuciły mu podżeganie do nienawiści i rehabilitację nazizmu oraz wzywanie do działań na szkodę Białorusi.

OGLĄDAJ. Andrzej Poczobut gościem "Pulsu Trójki"

Źródło: Program 3 Polskiego Radia/paw

Polecane

Wróć do strony głównej