Alarm wokół wojsk USA. Polska szykuje dyplomatyczną ofensywę

Amerykanie zdają się stopniowo zmniejszać obecność swojego wojska w Europie. Budzi to emocje w krajach, które do tej pory gościły żołnierzy US Army. Dotyczy to również Polski, na terenie której planowano rozmieścić 4 tys. wojskowych. Media w USA sugerują jednak, że Pentagon zrezygnował z tego planu. Polscy dyplomaci będą na ten temat rozmawiać w najbliższym czasie ze stroną amerykańską. 

2026-05-16, 15:40

Alarm wokół wojsk USA. Polska szykuje dyplomatyczną ofensywę
Donald Trump. Foto: Reuters

MON będzie rozmawiać z Amerykanami

Już w przyszłym tygodniu przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej spotkają się z Amerykanami, aby omówić kwestię obecności US Army w Polsce. Z aktualnych przekazów resortu wynika, że liczba żołnierzy ze Stanów Zjednoczonych, stacjonujących w kraju, ma pozostać niezmieniona. 

Z drugiej strony działania Pentagonu wskazują na (przynajmniej częściowy) odwrót z Europy. Chodzi tu nie tylko o rezygnację z rozmieszczenia 4 tys. żołnierzy w Polsce, ale także obniżenie rangi dowództwa odpowiadającego za Stary Kontynent, a także Afrykę. 

Na środę zaplanowano spotkanie szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza z najwyższym rangą amerykańskim dowódcą gen. Danem Cainem. Z kolei wiceministrowie Paweł Zalewski i Cezary Tomczyk pojawią się w Pentagonie i Kongresie. 

Stany Zjednoczone "reorganizują siły"

Wokół obecności amerykańskich żołnierzy trwa dyskusja na szczytach polskich władz. Prezydent Karol Nawrocki rozmawiał na ten temat z kierownictwem BBN, szefem MON, a także szefem sztabu generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesławem Kukułą.

"Prezydent wyraźnie podkreślił, że proces zwiększania obecności wojsk USA w Polsce należy wspierać i oczekuje w tej kwestii współpracy ze strony wszystkich ośrodków władzy. Stacjonowanie żołnierzy naszego najbliższego sojusznika w Polsce wzmacnia wschodnią flankę NATO, a także podnosi poziom bezpieczeństwa i odstraszania" - napisał szef BBN Bartosz Grodecki na platformie X.

Decyzja US Army ma dotyczyć 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej 1. Dywizji Kawalerii - znanej również jako brygada "Black Jack", stacjonującej w Fort Hood w Teksasie. Pełniący obowiązki szefa sztabu amerykańskiej armii generał Christopher LaNeve poinformował, że decyzję podjęto w związku z "reorganizacją sił w Europie".

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/egz

Polecane

Wróć do strony głównej