Przez Serbię na rządowych rejestracjach? Tak Ziobro miał opuścić strefę Schengen
Zbigniew Ziobro miał wyjechać do Stanów Zjednoczonych przez Serbię - wynika z ustaleń tygodnika Newsweek. Polityk przebywa w Waszyngtonie, gdzie może ubiegać się o pracę w konserwatywnych instytucjach i ośrodkach medialnych.
2026-05-18, 10:58
- Tak Hiszpanie piszą o Lewandowskim. Barcelonę czeka "taktyczna rewolucja"
- Hantawirus na statku. Pasażerowie trafiają do "specjalnej strefy"
Ucieczka Ziobry do Stanów Zjednoczonych
Według ustaleń Dominiki Długosz, na łamach tygodnika Newsweek, wyjazd Zbigniewa Ziobry z Węgier do Stanów Zjednoczonych miał być "starannie przygotowaną operacją", o której wiedziało zaledwie kilka osób z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego. Jak opisuje tygodnik, były minister sprawiedliwości miał obawiać się, że zmiana władzy na Węgrzech i możliwe uruchomienie europejskiego nakazu aresztowania zakończą jego pobyt w Budapeszcie.
Kluczową rolę w organizacji wyjazdu miała odegrać żona polityka, Patrycja Kotecka. Według medialnych doniesień próbowała ona wcześniej zabiegać o pomoc amerykańskiej ambasady w Warszawie i uzyskanie dokumentów umożliwiających wyjazd Ziobry do USA. Ambasador Tom Rose miał jednak odnosić się do tego pomysłu sceptycznie. Według rozmówców Newsweeka, podobne stanowisko miał prezentować także sekretarz stanu Marco Rubio, utrzymujący kontakt z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim.
Wyjazd z Schengen możliwy dzięki Orbanowi?
Tygodnik opisuje, że Ziobro miał opuścić strefę Schengen przez Serbię. Według ustaleń dziennikarzy granicę węgiersko-serbską przekroczył w samochodzie oznaczonym jako rządowy, co miało pozwolić uniknąć standardowej kontroli granicznej i rejestracji w systemach. Następnie z Belgradu miał odlecieć do Stanów Zjednoczonych.
Po przylocie do Newark w stanie New Jersey, Ziobro miał niemal od razu udać się dalej do Waszyngtonu. Według źródeł tygodnika obawiano się, że władze stanu Nowy Jork mogłyby być bardziej skłonne do współpracy z polskim wymiarem sprawiedliwości w sprawie ewentualnej ekstradycji.
Politykowi nie grozi bezrobocie
Media spekulują również, że były minister może próbować związać się ze środowiskami konserwatywnymi w USA. Wśród możliwych kierunków wymieniany jest Institute of World Politics, będący niewielką uczelnią w Waszyngtonie związaną ze środowiskami trumpistów. W przeszłości na uczelni tej zatrudniony był także Marcin Romanowski.
Czytaj także:
- MSZ wysłało do USA notę ws. Ziobry. "Jest to rozczarowujące"
- Romanowski opublikował nagranie. "Dowód na brak sprawczości KO"
- Wiemy, kiedy wniosek o ekstradycję Ziobry. "Wcześniej to niemożliwe"
Źródła: Newsweek/ JL