Historyczny moment dla polskiej armii. Szef MON: to nie koniec

- To wielki dzień dla Polski, dla Sił Zbrojnych, dla lotnictwa, dla wszystkich Polaków - mówił po przylocie pierwszych F-35 do Polski wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak zaznaczył, obecność maszyn na wschodniej flance NATO "zmienia bezpieczeństwo całego regionu"

2026-05-22, 19:22

Historyczny moment dla polskiej armii. Szef MON: to nie koniec
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Foto: Marian Zubrzycki/PAP

Kosiniak-Kamysz ws. przylotu pierwszych F-35

- Pierwsze trzy F-35 wylądowały, wylądowały w Polsce (…) To wielki moment, który tak naprawdę zmienia zdolności operacyjne całego wojska. Od wielu lat specjaliści, żołnierze, cała administracja pracowali nad tym, żeby ten dzień był możliwy - zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz, podczas wystąpienia w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku.

Szef MON podziękował wszystkim, którzy się przyczynili do tego, że F-35 trafiły do naszego kraju. - Moim poprzednikom, tym wszystkim, którzy podjęli decyzje i tym, z którymi dziś mam zaszczyt współpracować - wskazał.

"Wspólnie budujemy bezpieczeństwo"

Władysław Kosniak-Kamysz zaznaczył, że oprócz zakupu maszyn, potrzebne było także uzbrojenie. - Najlepsze uzbrojenie, często bardzo drogie. Takie kontrakty na sześć mld zł na pociski rakietowe, na wyposażenie w najlepszy sprzęt tez kupiony u naszego amerykańskiego sojusznika, takie kontrakty podpisaliśmy w ostatnich dwóch latach - mówił.

- Przez ostatnie dwa lata ta baza zmieniła się w niezwykły sposób. To jest inwestycja na 2,5 mld zł, którą możemy obserwować, która spełniła wszelkie wymogi i wszelkie certyfikaty uzyskała - dodał.

W trakcie wystąpienia podziękował za obecność szefa Gabinetu Prezydenta Pawła Szefernakera. - To jest też ważne, że wspólnie budujemy bezpieczeństwo - zaznaczył. - To pokazuje, że wspólny mianownik - Polska bezpieczna, Polska silna, Polska odważna, Polska najpiękniejsza - jest autentycznie możliwy i jest absolutnie dzisiaj naszym udziałem - wskazał.

Do końca roku 14 maszyn trafi do Polski

- F-35, Apache, Abramsy, centra serwisowe, huby logistyczne - to wszystko są symbole współpracy transatlantyckiej, gdzie Polska jest absolutnym liderem. Dzisiaj potwierdzenie tego, o czym my zapewnialiśmy przez ostatnie dni, że kolejni żołnierze amerykańscy nie mniej, a więcej, będą stacjonować w Polsce, będą z naszymi żołnierzami symbolem sojuszu, współpracy, odstraszania na wschodniej flance NATO - mówił szef MON.

Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że obecność maszyn zmienia bezpieczeństwo całego regionu. - To pierwsze trzy F-35, ale to nie koniec dobrych informacji. W tym roku kolejnych 11 maszyn tego typu trafi do bazy w Łasku. Do końca roku w Polsce będzie 14 F-35. W przyszłym roku kolejne 12 maszyn i tak do 32 zakontraktowanych. Rozbudowujemy infrastrukturę po to, żeby móc operować i móc chronić polskie niebo - przekazał.

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl/aw

Polecane

Wróć do strony głównej