- Oszuści opracowali nowy wariant tzw. nigeryjskiej metody wyłudzeń. Do kradzieży pieniędzy służy spadek po rzekomym krewnym z Szanghaju
- Ofiarą złodziei padł m.in. 77-letni Lublinianin, który przelał na konto w obcym banku 11 tys. zł
- Poszkodowany zgłosił sprawę na policję, ale jeśli oszust jest obcokrajowcem działającym w jednym z krajów słabo rozwiniętych, to odzyskanie pieniędzy jest mało prawdopodobne
Bezwzględne więzienie za oszustwa "na policjanta". 30-latek trafi za kraty na 13 lat
Przelew w celu uwiarygodnienia
Poszkodowany uwierzył w tę informację, bo przed laty do Niemiec wyjechał jego krewny, z którym potem urwał się kontakt - powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej oficer prasowy lubelskiej policji Kamil Gołębiowski.
00:21 wyludzenie - setka .mp3 Oficer prasowy lubelskiej policji Kamil Gołębiowski: poszkodowany zgłosił sprawę na policję, ale jeśli oszust jest obcokrajowcem działającym w jednym z krajów słabo rozwiniętych, to odzyskanie pieniędzy jest mało prawdopodobne (IAR)
Przestępca nakłonił lublinianina do założenia rachunku w hiszpańskim banku, a następnie - w ramach uwiarygodnienia - przelania tam swoich oszczędności. Wkrótce okazało się, że poszkodowany utracił dostęp do swojego konta i zdeponowanych tam 11 tysięcy złotych.
Czytaj także:
Poszkodowany zgłosił sprawę na policję, ale jeśli oszust jest obcokrajowcem działającym w jednym z krajów słabo rozwiniętych, to odzyskanie pieniędzy jest mało prawdopodobne.
Przestępstwo według znanego schematu
Podobne przestępstwa nazywane są "oszustwami nigeryjskimi". Przestępcy za pośrednictwem e-maili w różny sposób starają się nakłaniać swoje ofiary do wpłaty wysokich kwot pieniędzy. Powodem mogą być rzekome intratne inwestycje w kopalnie złota, pomoc chorym dzieciom, czy wsparcie osoby w kłopotach.
mbl