more_horiz
Wiadomości

Jarosław Kaczyński: warto w tym szczególnym dniu zastanowić się, skąd przyszła niepodległość

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2021 19:36
- Józef Piłsudski nawiązywał do tradycji insurekcyjnej, a zarazem wzbogacił tę tradycję o politykę realną i ta polityka w ogromnej mierze przyczyniła się do odzyskania niepodległości - powiedział w Krakowie prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Wicepremier Jarosław Kaczyński
Wicepremier Jarosław KaczyńskiFoto: twitter.com/@pisorgpl
1200_Morawiecki_TT.jpg
103. rocznica odzyskania niepodległości. Premier: musimy budować suwerenne elity [TRANSMISJA]

Szef PiS podczas swojego wystąpienia mówił, że "w tym dniu, dniu szczególnym, dniu święta narodowego, należy zastanowić się nad tym, skąd ta niepodległość przyszła, bo nie przyszła ni z tego, ni z owego". - Przyszła dzięki zaangażowaniu różnych ludzi, często mających zupełnie inne poglądy, często skłóconych, często nawet walczących ze sobą w różnych okolicznościach. Bywało, że z bronią w ręku - stwierdził Jarosław Kaczyński.

- Ale mieliśmy do czynienia z procesami, które z jednej strony były konsekwencją i w jakiejś mierze kontynuacją, tego, co działo się do powstania styczniowego, i jednocześnie z tymi, co można by określić jako nowa jakość polityczna - stwierdził.

Posłuchaj
00:29 11394694_1.mp3 Prezes PiS Jarosław Kaczyński w Krakowie: warto zastanowić się skąd przyszła niepodległość (IAR)

Tradycja insurekcyjna

Wicepremier zwrócił uwagę, że w okresie odzyskiwania przez Polskę niepodległości nawiązano jednakowo do tradycji insurekcyjnej, która mimo kolejnych przegrywanych powstań jednak umacniała polskość, a jednocześnie do "polityki realnej".

- Przyszedł człowiek, który nie odrzucił tej tradycji, tylko ją zracjonalizował, wprowadził ją w arkana polityki, którą kiedyś, w jego czasach, nazywano polityką realną, ale takiej polityki realnej, która nie cofa się także przed insurekcją, przed działaniami zbrojnymi, która w żadnym razie nie sprowadza się do tego, żeby zabiegać o łaskę, o poprawę losu Polaków na różnego rodzaju dworach - mówił. - Można powiedzieć, że ta koncepcja wygrała i w ogromnej mierze, chociaż nie wyłącznie, przyczyniła się do odzyskania niepodległości - podkreślił Jarosław Kaczyński.

Nawiązał też do zapowiedzi, że podczas analogicznej imprezy 11 listopada 2014 roku ogłosił kandydaturę Andrzeja Dudy na prezydenta. - Ale nowego kandydata jeszcze w tej chwili nie będę zgłaszał - podkreślił.

duda świeto pap 1200x660.jpg
Prezydent: zmierzano do tego, by nasz naród zniszczyć, ale nigdy się to nie udało

Wojna hybrydowa

Jarosław Kaczyński w wystąpieniu w Krakowie odniósł się też m.in. do sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. Przypomniał, że na wschodniej granicy toczy się wojna hybrydowa. - Ostatnio nawet padają dalej idące pogróżki - dodał. Jak podkreślił, "oczywiście, jak to zwykle w takich przypadkach, próbuje się przerzucić odpowiedzialność na nas, jako kraju rzekomo agresywnego". - Ktoś może powiedzieć, że to przecież śmieszne, absurdalne, ale w polityce nie jeden raz takie absurdy miały miejsce - mówił.

- Mamy także duży kłopot na Zachodzie. Wiadomo - chodzi o uznanie naszej podmiotowości, wyrok Trybunału, o nasze prawo do organizowania polskich spraw - wskazał.

Jak podkreślił, "jest trudno, ale pamiętajcie państwo, że to "trudno" w porównaniu z tym, co było 103 lata temu, to nic". - Tylko od nas zależy, czy damy sobie radę - powiedział Jarosław Kaczyński.

Jedność klasy politycznej

Szef PiS podczas swojego wystąpienia podkreślił, że należy uczynić wszystko, by zbudować "w tzw. klasie politycznej jak najszerszą jedność". - Dzisiaj wydaje się to zupełnie niemożliwe, że to napięcie, ta niechęć, a z drugiej strony także - jak wiele wskazuje - zewnętrzne inspiracje mogą to uniemożliwić. Ale trzeba się starać. Trzeba wiedzieć, że my wiemy o tym, że to jest potrzebne, że to jest niezbędne, że to jest możliwe - powiedział Jarosław Kaczyński.

Zwrócił uwagę, że w obliczu zagrożenia na granicy z Białorusią do takiej jedności doszło na Litwie czy Łotwie, więc i "my to możemy". Zapewnił, że w tej sprawie nie ma przeszkód ze strony PiS, jeżeli cel będzie wspólny.

forum marsz niepodległości 1200.jpg
Policja podsumowała Marsz Niepodległości. "Najbezpieczniejszy od lat"

"W zgodzie z empatią"

- Wszystko, co czynimy na granicy, jest w zgodzie z empatią; ci, którym trzeba pomóc, tę pomoc otrzymują - powiedział w czwartek w Krakowie prezes PiS Jarosław Kaczyński. To nie my jesteśmy winni nieszczęściu ludzi, którzy zostali oszukani i sprowadzeni na Białoruś - podkreślił.

Podczas wystąpienia w Krakowie prezes PiS mówił m.in. o sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. - W czasie kryzysów strzeżcie się agentów. Trzeba się strzec, podejmować wszelkie możliwe działania, trzeba ich rozpoznawać i wiedzieć, że ta bitwa, która się w tej chwili toczy, to jest bitwa przede wszystkim o świadomość, o to, co będą myśleć i jakie wnioski z tego myślenia będą wyciągać Polacy. Chodzi o to, by odwołując się do empatii doprowadzić do skruszenia naszego oporu. To się nie może udać - powiedział Jarosław Kaczyński.

Zaznaczył, że Polacy są dobrym narodem, ale ta dobroć nie może być słabością. - To wszystko, co czynimy na granicy, jest w zgodzie z zasadą, którą można wywieść z empatii. Ci, którym trzeba pomóc, tę pomoc otrzymują. Nie można prowadzić swojego myślenia w tym kierunku, że to my jesteśmy winni nieszczęściu wielu ludzi, którzy zostali oszukani i sprowadzeni na Białoruś i dzisiaj niestety rzeczywiście cierpią. To nie my, tylko ci, którzy nas dziś atakują, którzy myślą, że zdołają nas złamać. Nie zdołają - stwierdził prezes PiS.

Dodał, że obchody 103. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, w tym Marsz Niepodległości w Warszawie, nastrajają optymistycznie. - Podejmowano błędne decyzje, my podjęliśmy decyzje słuszne i zwyciężyliśmy. I dalej będziemy zwyciężać - powiedział Jarosław Kaczyński.

tvp.info/twitter.com
pkur

Zobacz także

Zobacz także