more_horiz
Wiadomości

Co z amantadyną jako lekiem na COVID-19? Wiceminister pisze, MZ odpowiada

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2021 10:20
- Badania nie potwierdzają skuteczności amantadyny w leczeniu COVID-19 - powiedział rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Polityk skomentował w ten sposób list wiceszefa Ministerstwa Sprawiedliwości Marcina Warchoła do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, w którym Warchoł pisał o "zablokowaniu" i "obstrukcji" prac nad amantadyną jako lekiem na COVID-19. 
Rzecznik Ministerstwa Zdrowia: na ten moment badania nie potwierdzają skuteczności amantadyny w leczeniu COVID-19
Rzecznik Ministerstwa Zdrowia: na ten moment badania nie potwierdzają skuteczności amantadyny w leczeniu COVID-19Foto: N Crittenden/ Shutterstock

Badania kliniczne nad amantadyną trwają, na ten moment nie ma potwierdzenia skuteczności leku. Przedstawienie wstępnych wyników będzie możliwe po osiągnięciu statystycznie istotnej liczby zrekrutowanych i przebadanych pacjentów - przekazało Ministerstwo Zdrowia w reakcji na pismo resortu sprawiedliwości.

Amantadyna lekiem na COVID-19? "Badania nie potwierdzają skuteczności"

Wiceminister sprawiedliwości i pełnomocnik rządu ds. praw człowieka Marcin Warchoł, w liście do szefa resortu zdrowia Adama Niedzielskiego zwrócił się z prośbą o podjęcie zdecydowanych działań, by przyspieszyć badania nad skutecznością amantadyny w leczeniu COVID-19. 

Resort zdrowia pytany w poniedziałek o komentarz do pisma Warchoła wskazał, że badania kliniczne nad amantadyną prowadzone są obecnie przez dwa podmioty - Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie oraz Górnośląskie Centrum Medyczne im. prof. Leszka Gieca w Katowicach. - Na ten moment badania nie potwierdzają skuteczności leku. Jednocześnie przedstawienie wstępnych wyników będzie możliwe po osiągnięciu statystycznie istotnej liczby zrekrutowanych i przebadanych pacjentów - przekazał rzecznik resortu Wojciech Andrusiewicz.

Łatwo dostępne lekarstwo?

Amantadyna hamuje znane już oraz nowo odkryte tzw. kanały jonowe kodowane przez wirusa SARS-CoV-2 - poinformowali w minionym tygodniu naukowcy z Danii, Niemiec i Grecji w artykule opublikowanym na łamach pisma "Communications Biology". "Proponujemy amantadynę jako nowy, tani, łatwo dostępny i skuteczny sposób leczenia COVID-19" - piszą autorzy badań.

- Amantadyna zmienia funkcję białek otoczki wirusa przez co traci on swoje zdolności modyfikowania błon komórkowych gospodarza i zdolności zakażania komórek gospodarza. W ten sposób hamuje proces infekcji - mówił portalowi PolskieRadio24.pl prof. gen. Grzegorz Gielerak, szef Wojskowego Instytutu Medycznego, komentując najnowsze badania naukowe. 

W grudniu 2020 roku minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, ze Agencja Badań Medycznych rozpoczęła badania kliniczne dotyczące zastosowania amantadyny w leczeniu COVID-19.

List wiceministra do ministra

"Zwracam się z prośbą o podjęcie zdecydowanych działań, by przyspieszyć badania nad skutecznością amantadyny w leczeniu COVID-19. Od ich zlecenia niedługo upłynie już rok czasu. Z informacji, które otrzymuję, wynika, że są zablokowane. Tymczasem kolejne doniesienia naukowe świadczą o tym, że amantadyna może mieć pozytywne skutki dla zakażonych" - napisał w poniedziałek wiceminister sprawiedliwość Marcin Warchoł w liście do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.

Wiceszef MS powołał się w nim m.in. na wyniki badań opublikowane kilka dni temu przez czasopismo naukowe "Nature", które "wykazały, że amantadyna może skutecznie wspierać walkę z COVID-19", a także do tego, że "do podobnych wniosków" doprowadziły wcześniejsze eksperymenty naukowców z uniwersytetu w Cambrigde". "O tym, że stosowanie leku u zakażonych może powstrzymać rozwój infekcji, mówi od dawna prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego prof. Konrad Rejdak z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie" - dodał Marcin Warchoł.

Amantadyna. Wiceszef MS pyta o "przyczyny obstrukcji"

Wiceminister sprawiedliwości zauważył, że z nadzieją przyjął ubiegłoroczną decyzję ministra zdrowia o rozpoczęciu badań amantadyny finansowanych przez Agencję Badań Medycznych. Dziś jednak - pisze - z niepokojem odbiera informacje, że te badania są "blokowane". "Część ośrodków naukowych nawet nie rozpoczęła rekrutacji pacjentów do badań, 13 z nich zrekrutowało zaledwie 8 proc. i tylko koordynujący badania Uniwersytet Medyczny w Katowicach zrekrutował pacjentów ponad plan. (...) Dzieje się tak w sytuacji, gdy szpitale są pełne zakażonych, a liczba osób zapadających na COVID-19 sięga ponad 27 tys. dziennie" - napisał Marcin Warchoł.

Spytał ministra zdrowia, czy ten zna Amantadyna hamuje znane już oraz nowo odkryte tzw. kanały jonowe kodowane przez wirusa SARS-CoV-2 - poinformowali w minionym tygodniu naukowcy z Danii, Niemiec i Grecji w artykule opublikowanym na łamach pisma "Communications Biology". "Proponujemy amantadynę jako nowy, tani, łatwo dostępny i skuteczny sposób leczenia COVID-19" - piszą autorzy badań."przyczyny tej obstrukcji". "Czy jej powodem może być fakt, że amantadyna jest lekiem ogólnodostępnym i tanim? Nie przynosi koncernom farmaceutycznym takich zysków, jak nowo wynalezione szczepionki, ponieważ czas jej ochrony patentowej już upłynął. Czy mogą być one blokowane przez wpływowe osoby ze środowiska lekarskiego, które od początku kwestionowały skuteczność amantadyny, a nawet podkreślały jej szkodliwość?" - kontynuował.

Potrzeba ratowania chorych

Autor listu zaznaczył, że ze zrozumieniem przyjmuje to, iż zarówno minister zdrowia, jak i eksperci "wskazują Polakom na szczepionki jak broń w zwalczaniu koronawirusa". Podkreślił, że z dostępnych danych wynika, iż istotnie obniżają one śmiertelność i poważne powikłania. "To ważne, że stwarza pan możliwość korzystania z nich" - zwrócił się do ministra Niedzielskiego. 

Jednocześnie - w jego opinii - należy szukać każdej możliwości, która pozwoli na ratowanie chorych, "dlatego tak konieczne jest szybkie uzyskanie wiarygodnej, naukowej odpowiedzi, czy amantadyna jest rzeczywiście skuteczna w leczeniu COVID-19". Warchoł zaapelował do Niedzielskiego "o interwencję ws. przyspieszenia badań". "Stawką jest bowiem ludzkie życie" - dodał.

Lek na parkinsona pomoże wyleczyć COVID-19?

Amantadyna to lek stosowany w leczeniu schorzeń neurologicznych. Lek ten oficjalnie jest wykorzystywany w leczeniu choroby Parkinsona, stwardnienia rozsianego i ostrego uszkodzenia mózgu. Jednak wykazuje także działanie przeciwwirusowe i może hamować zakażanie komórek układu oddechowego.

Na początku listopada ubiegłego roku media donosiły, że niektórzy lekarze w Polsce twierdzą, że amantadyna jest pomocna w zmaganiach z COVID-19. Pulmonolog z Przemyśla dr Włodzimierz Bodnar zapewniał wówczas, że ma udokumentowanych ponad 100 przypadków wyleczeń z COVID-19 przy użyciu tego leku. Stwierdzenie to wywołało jednak wiele kontrowersji w środowisku medycznym.

Czytaj także: 

Obejrzyj także rozmowę z wicerzecznikiem PiS Radosławem Foglem w "Sygnałach dnia" Programu 1 Polskiego Radia: 

mbl

Zobacz także

Zobacz także