more_horiz
Wiadomości

"To polityczny atak na służby specjalne". Mariusz Kamiński odpiera zarzuty opozycji ws. Pegasusa

Ostatnia aktualizacja: 26.01.2022 15:47
- Nie ma żadnych nadużyć w pracach operacyjnych polskich służb specjalnych - podkreślił szef MSWiA, minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Minister przyznał, że najważniejszym politycznym wyzwaniem powinna być teraz trudna sytuacja międzynarodowa, a nie głoszenie "fake newsów".
Mariusz Kamiński: nie ma żadnych nadużyć w zakresie stosowania kontroli operacyjnej w polskich służbach specjalnych
Mariusz Kamiński: nie ma żadnych nadużyć w zakresie stosowania kontroli operacyjnej w polskich służbach specjalnychFoto: Twitter.com/@MSWiA_GOV_PL

- Chcę uspokoić opinię publiczną i jeszcze raz bardzo mocno podkreślam: nie ma żadnych nadużyć w zakresie stosowania kontroli operacyjnej w polskich służbach specjalnych - mówił Mariusz Kamiński dziennikarzom w Sejmie.

Nawiązał też do obradującej w Senacie nadzwyczajnej komisji ds. inwigilacji. - Nie obawiam się żadnej komisji. To, czego się obawiam, to jest to, że w tak trudnym międzynarodowym otoczeniu związanym z zagrożeniami dla bezpieczeństwa Polski w tej chwili następuje polityczny atak na polskie służby specjalne - powiedział.

- Znacząca część tych informacji, które są w przestrzeni publicznej, są to informacje całkowicie nieprawdziwe - zapewnił.

"Służby działają legalnie"

- Jeszcze raz podkreślam, polskie służby działają legalnie i nie ma w tym zakresie żadnych nadużyć. Swoje stanowisko przedstawiłem w obszernym piśmie, które skierowałem do Senatu - dodał Kamiński.

Minister zwrócił ponadto uwagę, że "w takich sprawach należy zachowywać się w sposób absolutnie odpowiedzialny, spokojny, nie ulegać emocjom, nie ulegać żadnym fake newsom".

- Naprawdę mamy tyle zagrożeń dla bezpieczeństwa naszego kraju, w tym zagrożeń zewnętrznych, że budowanie scenariuszy politycznych - a opozycja buduje pewne scenariusze polityczne - naprawdę tak agresywnych, tak niebezpiecznych dla naszego kraju jest miarą nieodpowiedzialności - podkreślił Kamiński.

Wcześniej w środę służby prasowe ministra koordynatora udostępniły jego odpowiedź na pismo przewodniczącego nadzwyczajnej senackiej komisji ds. inwigilacji Marcina Bosackiego (KO).

Kamiński oświadczył w nim, że nie zamierza uczestniczyć w pracach senackiej komisji ds. inwigilacji. Wskazał, że konieczność stosowania nowoczesnych metod kontroli operacyjnej jest "oczywista i zrozumiała", gdyż każde państwo musi być w stanie ścigać sprawców przestępstw. Zauważył, że pierwsze narzędzia do prowadzenia tego rodzaju kontroli zostały zakupione w 2014 roku, za rządów Platformy Obywatelskiej i ówczesna opozycja tego nie wykorzystywała do "absurdalnych insynuacji".

Kampania wymierzona w rząd

Jego zdaniem opozycja chce jedynie "prowadzić antyrządową kampanię", której skutkiem ubocznym może być sparaliżowanie skutecznych działań służb. Napisał też, że ze strony polityków związanych z Platformą Obywatelską jest to "przejaw hipokryzji i działanie sprzeczne z interesem państwa".

Przypadki nielegalnej inwigilacji z użyciem oprogramowania Pegasus od połowy stycznia wyjaśnia senacka komisja nadzwyczajna, która nie ma jednak uprawnień śledczych. Udziału w posiedzeniach komisji, oprócz Kamińskiego, odmówili obecny szef CBA Andrzej Stróżny oraz były szef tej służby Ernest Bejda.

W środę komisja wysłuchuje mec. Romana Giertycha, a także sędziego TK w stanie spoczynku, b. przewodniczącego PKW Wojciecha Hermelińskiego.

Zaczęło się od Citizen Lab

Powołanie senackiej komisji to pokłosie ustaleń działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab. Podała ona, że za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus byli inwigilowani mec. Roman Giertych, prokurator Ewa Wrzosek i senator KO Krzysztof Brejza.

Do telefonu polityka miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r., gdy był on szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.

We wtorek agencja AP poinformowała o kolejnych dwóch Polakach, którzy według Citizen Lab mieli być szpiegowani Pegasusem - to Michał Kołodziejczak z Agrounii oraz Tomasz Szwejgiert, współautor książki o szefie resortu spraw wewnętrznych i administracji, b. szefie CBA Mariuszu Kamińskim.

Według Citizen Lab obie sytuacje miały miejsce w 2019 r. - Kołodziejczak miał być zhakowany kilkukrotnie w maju tego roku, a Szwejgiert - 21 razy od końca marca do czerwca.

Czytaj także:

es

Zobacz także

Zobacz także