Polacy wyczerpali zapasy diesla na Słowacji. Wprowadzono ograniczenia

Słowacja wprowadza ograniczenia w sprzedaży diesla - informują tamtejsze media. Sprawa ma związek z tzw. turystyką paliwową, a dotyczy m.in. polskich kierowców. Doszło nawet do sytuacji, w której przygraniczne regiony na północy kraju doświadczyły niedoboru paliwa. 

2026-03-19, 16:05

Polacy wyczerpali zapasy diesla na Słowacji. Wprowadzono ograniczenia
Słowacja ogranicza sprzedaż diesla. Foto: Reuters

Słowacja chce "uciąć" turystykę paliwową

Słowacki rząd zatwierdził ograniczenia w sprzedaży diesla i wprowadził reglamentację oraz kontrolę cen. W związku z kryzysem naftowym administracja chce w ten sposób ustabilizować sytuację. O nowych zasadach poinformował w środę premier Robert Fico oraz ministra gospodarki Denisa Sakova.

Zgodnie z nimi kierowcy będą mogli tankować jedynie do baków, natomiast limit na kanistry wyniesie 10 litrów. Limit cenowy wynosi 400 euro na jedno tankowanie. Regulacje nakładają także zakaz wywozu diesla za granicę (łącznie z eksportem), za wyjątkiem paliwa, które znajduje się w baku samochodu. 

Ponadto pojazdy zarejestrowane poza Słowacją mają podlegać wyższym cenom, niż krajowe. Będzie ona obliczana na podstawie średnich cen zebranych z krajów sąsiednich - Austrii, Czech i Polski. Stacje mają obowiązek rozróżniania tablic, a bezobsługowe i te, które nie są w stanie tego dotrzymać, mają pozostać zamknięte. 

Fico: nie ma alternatyw

Premier Fico wskazał, że niskie ceny, które obowiązywały na słowackich stacjach przyciągnęły bardzo wielu zagranicznych kierowców - przede wszystkim z Polski. Dziesiątki stacji znajdujących się na północy Słowacji donosiły o wyczerpaniu zapasów diesla. 

- Zagraniczni kierowcy zaczęli czerpać korzyści z przyjazdu i zaopatrywania się tutaj, co doprowadziło do niestabilności dostaw - wskazał Fico. - Te środki są surowe, wręcz ekstremalne, ale w obecnej sytuacji niewiele jest alternatyw - tłumaczył. 

Przepisy weszły w życie w czwartek. Na początek ograniczenia mają być utrzymywane przez 30 dni. Słowacki rząd nie ukrywa jednak, że jeżeli sytuacja się nie poprawi, to ich obowiązywanie może zostać przedłużone. 

Niemcy tankują w Polsce

Turystyka paliwowa nie jest nowym zjawiskiem. Zresztą nie tylko na Słowacji nastąpił jej wzrost związany ze skokiem cen paliw. To samo zjawisko można obserwować na polskich stacjach znajdujących się przy granicy z Niemcami. Zachodni sąsiedzi Polski często wolą tankować tam, niż u siebie, ponieważ ceny są znacznie niższe. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/spectator.sme.sk/egz

Polecane

Wróć do strony głównej