more_horiz
Wiadomości

Stefan W. oskarżony o zabójstwo Pawła Adamowicza cały czas milczy. Prokurator: to jego taktyka procesowa

Ostatnia aktualizacja: 30.04.2022 10:35
Oskarżony realizuje swoją linię obrony tak, jak chce. Jego milczenie to taktyka procesowa. Nikt nie może mu nic narzucić i nikt nie może od niego oczekiwać, że będzie się zachowywał w określony sposób - powiedziała w wywiadzie dla PAP prokurator Agnieszka Nickel-Rogowska.
Prokurator: milczenie Stefana W., oskarżonego o zabójstwo prezydenta Gdańska, to taktyka procesowa
Prokurator: milczenie Stefana W., oskarżonego o zabójstwo prezydenta Gdańska, to taktyka procesowaFoto: FORUM/Lukasz Dejnarowicz

Stefan W. oskarżony o zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza od początku procesu nie powiedział żadnego słowa. Nie odpowiada na pytania sędziów i swojego adwokata. W czwartek podczas rozprawy sąd przedstawił zaświadczenie lekarskie, z którego wynika, że jest w pełnym kontakcie słownym i logicznym na terenie aresztu, że są zachowane wszystkie funkcje życiowe i oskarżony w izolacji zachowuje się normalnie. O zachowaniu podczas procesu oskarżonego o zabójstwo prezydenta Gdańska PAP rozmawiała po czwartkowej rozprawie z prokurator Agnieszką Nickel-Rogowską, która prowadziła śledztwo i oskarża Stefana W. przed Sądem Okręgowym w Gdańsku.

Jak takie zachowanie wpływa na postępowanie?

Stefan W. konsekwentnie milczy od początku procesu w sprawie zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Jak pani zdaniem takie zachowanie może wpłynąć na bieg postępowania sądowego? 

- Milczenie na bieg postępowania sądowego, moim zdaniem, w żaden sposób nie wpłynie. Oskarżony ma prawo przyjąć taką postawę, jaką ma życzenie przyjąć. To jest jego prawo do obrony, które może realizować w każdy sposób. Natomiast w świetle przepisów prawa tylko i wyłącznie opinia biegłych, którzy stwierdzą, że nie może brać udziału w postępowaniu ze względu na stan zdrowia, może spowodować, że sąd będzie zmuszony zawiesić postępowanie do czasu ustania tej przeszkody - wyjaśniła prokurator Agnieszka Nickel-Rogowska. 

PAP zapytała też, jak Stefan W. zachowywał się w trakcie przesłuchań w prokuraturze. - Zachowywał się normalnie. Jak każdy podejrzany odpowiadał na pytania, składał wyjaśnienia, również spontaniczne. Był zachowany kontakt słowny i logiczny - powiedziała prokurator. Podczas wcześniejszej rozprawy był incydent z policjantem - przypomniała PAP. Stefan W. zerwał pagon pilnującemu go funkcjonariuszowi. Czy Stefan W. był agresywny podczas przesłuchań w prokuraturze? Prokurator przyznała, że nie był agresywny.

Przesłuchania Stefana W.

Każde przesłuchanie było w obecności adwokata. Czasami byli funkcjonariusze obsługujący kamerę - wyjaśniła Agnieszka Nickel-Rogowska. Dodała, że z opinii, które są w aktach sprawy, wynika, że jego poczytalność jest ograniczona. Na pytanie PAP dotyczące przyczyn zachowania Stefana W. podczas procesu, prokurator odpowiedziała, że jej zdaniem to taktyka procesowa. - Oskarżony realizuje swoją linię obrony tak, jak chce. Nikt nie może mu nic narzucić i nikt nie może od niego oczekiwać, że będzie się zachowywał w określony sposób poza oczywiście naruszaniem powagi sądu i porządku na sali, bo jak wiadomo, sąd może zastosować różne środki, które przewiduje kodeks. Natomiast dopóki milczy, to nic nie robi złego. To jest realizacja jego linii obrony - uściśliła prokurator.

W trakcie zeznań funkcjonariuszy zatrzymujących Stefana W. była poruszana kwestia jego omdlenia. PAP zapytała, czy w trakcie przesłuchań w prokuraturze oskarżony zemdlał lub dostawał drgawek. Prokurator krótko odpowiedziała, że nie, absolutnie.

Czytaj także:

ASP

Zobacz także

Zobacz także