more_horiz
Wiadomości

Prezydent Duda: nie chcemy zemsty na narodzie ukraińskim. Pokazuje to pomoc, którą dziś niesiemy

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2022 12:20
- Prawda o rzezi wołyńskiej, tym ludobójstwie, musi być jasno i mocno wypowiedziana, ale nie chodzi o zemstę czy odwet. To, co się dzieje dzisiaj między Polakami a Ukraińcami, jest tego najlepszym dowodem - powiedział prezydent Andrzej Duda podczas obchodów rocznicy rzezi wołyńskiej.
Andrzej Duda przyznał, że 11 lipca w krwawą niedzielę doszło do kulminacji zbrodni popełnianych na Polakach
Andrzej Duda przyznał, że 11 lipca w krwawą niedzielę doszło do kulminacji zbrodni popełnianych na PolakachFoto: PAP/Paweł Supernak

Prezydent wraz z m.in. premierem Mateuszem Morawieckim uczestniczą w poniedziałek w obchodach Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Uroczystość odbywa się na Skwerze Wołyńskim w Warszawie.

- To dla nas Polaków trudny czas zawsze - ten początek lipca każdego roku od tamtego pamiętnego 1943 roku, kiedy to dokładnie właśnie w lipcu, jedenastego, w krwawą niedzielę, doszło do największej fali, a w niedzielę do kulminacji zbrodni popełnianych w tamtych czasie na Polakach mieszkających w szczególności na Wołyniu, na wschodzie ówczesnej okupowanej przez Niemców Rzeczypospolitej - mówił prezydent podczas uroczystości.

- Do zbrodni, która w istocie była ludobójstwem, albowiem celem jej było dokonanie czystki etnicznej poprzez wymordowanie Polaków, oczyszczenie tamtej ziemi z mniejszości polskiej - podkreślił.

Przypomniał, że tamte wydarzenie zabrały życie w sumie ponad 100 tysiącom ludzi. - Na samym Wołyniu między 40 a 60 tysięcy zostało zamordowanych, zabitych, co z wielkim bólem i rozpaczą podkreślamy, przez sąsiadów. Bo przecież tak to było, że mieszkali po sąsiedzku, często skoligaceni różnego rodzaju więziami rodzinnymi, przyjacielskimi, spokrewnieni - powiedział prezydent

"Pamiętamy, bo jest to element naszej bardzo trudnej historii"

- Pamiętamy o tym i będziemy jako naród, jako społeczeństwo pamiętali, bo jest to element naszej bardzo trudnej historii. Będą w szczególności o tym pamiętali pewnie jeszcze przez pokolenia ci, których najbliżsi poginęli - powiedział prezydent w poniedziałek na uroczystości na Skwerze Wołyńskim w Warszawie.

Dodał, że "bardzo ciężko nam jest dzisiaj to zrozumieć i sobie wytłumaczyć, jak w ogóle wtedy było to możliwe, jakie żywioły obudziły się i zostały stworzone i rozbudzone w duszach, że ludzie ludziom mogli zgotować taki los". Te wydarzenia - zaznaczył prezydent - są "faktem historycznym, niezaprzeczalnym, nie żadnym wymysłem, pomysłem, nie żadną opowieścią, nie legendą, w której jest jakieś ziarno prawdy", tylko faktem.

- Dzisiaj świadków tamtej zbrodni jest już bardzo niewielu tych, którzy na własne oczy widzieli, będąc dziećmi. Wtedy z reguły pamiętając jak przez mgłę tamten koszmar, kiedy ratowano ich życie, kiedy uciekali razem z rodzicami (...) tych, którzy zostali wygnani - powiedział prezydent.

Posłuchaj
00:30 11836121_1.mp3 Prezydent: rzeź wołyńska to element naszej historii i będziemy o niej zawsze pamiętali (IAR)

- Ponad pół miliona nosiło i nosi w duszy straszliwą zadrę, ranę, bardzo często zabliźniająca się z wielkim trudem. Mam nadzieję, że już zabliźnioną, ale ślad pozostaje - powiedział Duda.

"Prawda o rzezi wołyńskiej musi być jasno i mocno wypowiedziana, ale nie chodzi o zemstę"

- Trudna debata na ten temat między naszymi narodami trwa od dziesięcioleci. Zwłaszcza w ciągu ostatnich trzydziestu lat - od kiedy jest prawdziwie niepodległa suwerenna Polska i niepodległa suwerenna Ukraina. To trudny temat - dla nas ogromnie bolesny, domagający się twardego powiedzenia prawdy; dla Ukraińców trudny, bo przede wszystkim ogromnie wstydliwy - mówił prezydent podczas uroczystości.

Duda zaznaczył, że Polacy powinni dostrzegać, że "ci, o których my wiemy, że byli mordercami, byli zarazem dla Ukrainy w innych miejscach, w innych momentach i z innym przeciwnikiem byli bohaterami i często ginęli z rąk sowieckich, walcząc z głęboką wiarą o niepodległą, wolną Ukrainę".

- Jakże to trudne - my to też znamy. Ale prawda musi być mocno i jasno wypowiedziana. Co jest w tym wszystkim ogromnie ważne i co bardzo chcę podkreślić właśnie w tym czasie - bo choć jest dramatyczny, to w tym dramatycznym kontekście Wołynia, ludobójstwa, które tam miało miejsce, tego wszystkiego, co tak trudne w naszej wspólnej historii i dramatycznej pamięci trzeba jasno i mocno powiedzieć: nie chodziło i nie chodzi o zemstę, o żaden odwet. Nie ma lepszego dowodu na to niż ten czas, który mamy teraz. Choć tak trudny, to zarazem to , co dzisiaj dzieje się między Polakami i Ukraińcami, jest najlepszym tego dowodem - oświadczył prezydent.

Posłuchaj
00:26 11836275_2.mp3 Prezydent A. Duda o potrzebie pochówku pomordowanych na Wołyniu (IAR)


Jak dodał, nie ma dziś Polaków, którzy by nie słyszeli o rzezi na Wołyniu. - A jednak przyjmują Ukraińców pod swój dach i wyciągają rękę - podkreślił.

Krwawa Niedziela

11 lipca 1943 roku ukraińscy nacjonaliści zaatakowali Polaków w 99 miejscowościach przedwojennego województwa wołyńskiego na Kresach, wtedy zajętych już przez niemiecką III Rzeszę. Tamten dzień zapisał się w historii jako Krwawa Niedziela, Polaków mordowano również w kościołach, podczas mszy świętych.

W latach 1943-1945 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ukraińscy nacjonaliści wymordowali od 80 do 120 tysięcy Polaków. Precyzyjna liczba ofiar nie jest możliwa do ustalenia. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, noży i innych narzędzi.

Celem zbrodniarzy z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (banderowców) i Ukraińskiej Powstańczej Armii było wyniszczenie polskiego żywiołu na terenach, które uznawali za ukraińskie. W konsekwencji planowego ludobójstwa, kilkaset tysięcy Polaków, ratując się przed okrutnie zadawaną śmiercią, torturami i okaleczeniem, uciekło z tych terenów.

Czytaj także:

Ukraińscy nacjonaliści, równolegle z dokonywanym aktem ludobójstwa, niszczyli polskie dobra kulturalne, zabytki, uderzali w kresową gospodarkę, wypalali do fundamentów polskie siedliska, a także niszczyli kościoły katolickie.

Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

22 lipca 2016 r. Sejm ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP.

W tym roku centralne obchody organizuje Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wspólnie z Instytutem Pamięci Narodowej, Zarządem Okręgu Wołyńskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz władzami dzielnicy Żoliborz m.st. Warszawy.

jb/dn

Zobacz także

Zobacz także