more_horiz
Wiadomości

Bezpieczeństwo energetyczne Polski. Jacek Sasin stanowczo dementuje doniesienia opozycji

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2022 10:26
W żadnym wypadku nie groził nam blackout, czym straszy opozycja - zapewnił szef Ministerstwa Aktywów Państwowych Jacek Sasin. Wicepremier zapytany o doniesienia medialne dotyczące nieplanowanych wyłączeń bloków elektrowni Połaniec, Opole, Kozienice, Turów podkreślił, że Polska "dobrze się przygotowuje na okres zimowy.
Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin na sali obrad Sejmu w Warszawie
Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin na sali obrad Sejmu w WarszawieFoto: PAP/Leszek Szymański

Część mediów donosiła o tym, że w czwartek, 21 lipca, nagle wyłączono bloki energetyczne: Połaniec, Opole, Kozienice, Bełchatów oraz Turów, oraz że w ostatnim czasie przestoje miał także najnowszy blok elektrowni Jaworzno.

Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin pytany w TVP1 o to, czy to wyłączenia spowodowane letnimi remontami, czy też awariami, odparł: "Nie, to nic nadzwyczajnego, że takie rzeczy się dzieją. Tu są różne przyczyny, awarie też się zdarzają, przecież tego nie ma co ukrywać".

"Nie groził nam blackout"

Jak podkreślał, bloki energetyczne pracują bardzo intensywnie, choć - jak mówił - "zdarzają się awarie, potrzebne są rzeczywiście również remonty, szczególnie właśnie w tym okresie letnim, kiedy zapotrzebowanie na energię jest nieco niższe niż w okresie zimowym". - W żadnym wypadku nie groził nam blackout, czym straszy opozycja. My się dobrze przygotowujemy na ten okres zimowy - zaznaczył Jacek Sasin.

Szef Ministerstwa Aktywów Państwowych stwierdził też, że "już w zeszłym roku opozycja straszyła wyłączeniami prądu i (...) do niczego takiego nie doszło". - My rzeczywiście bardzo intensywnie pracowaliśmy nad tym, by zapewnić ciągłość produkcji energii. Pamiętajmy, że my jesteśmy w systemie znacznie szerszym niż tylko polski, jesteśmy w systemie europejskim. W tym systemie europejskim normalną rzeczą również jest import, eksport energii - zaznaczył wicepremier.

Import i eksport energii

Wskazał też, że w razie sytuacji kryzysowej "jesteśmy w stanie w każdym momencie (...) zaimportować tę energię z innych rynków". - Ale też bardzo często wspieramy naszych partnerów, chociażby w ostatnich kilku miesiącach Niemcy czy Szwecję, które miały poważne problemy - mówił.

Jacek Sasin przekonywał, że Polska produkuje "na tyle dużo energii, że w ostatnich miesiącach sporo energii również eksportowaliśmy". - W tej chwili żeśmy to ograniczyli z tego względu, by tę ilość węgla, którą zabezpieczamy na zimę mieć na odpowiednim poziomie, (mieć) odpowiedni poziom zapasów. Ale w dalszym ciągu oczywiście te przepływy również między krajami istnieją - zaznaczył szef MAP.

Czytaj więcej:

Zobacz także: wiceminister klimatu i środowiska Ireneusz Zyska w "Salonie politycznym Trójki"

nt

Zobacz także

Zobacz także